treść
author
Redakcja - Blog Redakcji- artykuły, komentarze, wywiady i przedruki.
444 postów | 863 komentarzy | 381606 odsłon
Walka duchowieństwa katolickiego o Polskość Śląska...
Polska
Dodany: 2012-10-21 13:19

Walka duchowieństwa katolickiego o Polskość Śląska Cieszyńskiego- pisze Rajmund Pollak z Podbeskidzia


Doktor nauk historycznych Grzegorz Wnętrzak wewnątrz Książnicy Beskidzkiej.


Z inicjatywy Książnicy Beskidzkiej w Bielsku- Białej oraz Towarzystwo Miłośników Ziemi Bielsko-Bialskiej niedawno odbył się wykład dr Grzegorza Wnętrzaka na temat.: „Duchowieństwo katolickie w walce o Polskość Śląska Cieszyńskiego w latach 1883-1920”.




Wejście do zasłużonej dla kultury Podbeskidzia palcówki. W oknach odbija się fasada znakomitego technikum, które mieści się naprzeciw.



Przed wykładem udało mi się przeprowadzić wywiad z doktorem Wnętrzakiem.



-W tym roku przypada 150lecie urodzin ks. Józefa Londzina. Czy mógłby Pan doktor przybliżyć nam tę postać?

-Ks. Londzin to jedna z najważniejszych postaci polskiego ruchu narodowego na Śląsku Cieszyńskim na przełomie XIX i XX wieku, czyli wtedy, kiedy ważyły się losy tego regionu. Trudno opisać go w kilku zdaniach. Duszpasterz, społecznik, polityk, dziennikarz, naukowiec-to tylko niektóre z pól jego działalności. Z przewodnim motywem-działania na rzecz Polaków i polskości regionu. Takich działaczy-społeczników i patriotów było na Śląsku Cieszyńskim wielu.

-W czym konkretnie przejawiała się działalność księdza Londzina i innych polskich patriotów. Może zilustrowałby to Pan konkretnymi przykładami?

- A więc ks. Londzin był m.in. redaktorem „Gwiazdki Cieszyńskiej”, najważniejszej polskiej gazety na Śląsku Cieszyńskim w tym okresie, dziedziczącej tradycję „Tygodnika Cieszyńskiego” założonego już w czasie Wiosny Ludów. W latach 1907-1918 był posłem do Rady Państwa w Wiedniu, później już w wolnej Polsce burmistrzem Cieszyna. Działał też w Macierzy Ziemi Cieszyńskiej. Zasługą tej ostatniej organizacji było powstanie polskiego gimnazjum w Cieszynie, jeszcze wczasach austriackich.

- Dlaczego założenie polskiej szkoły było takie istotne?


- Z bardzo prostej przyczyny. Otóż każda władza doskonale wie, że aby ukształtować młodego obywatela według własnego wzoru, trzeba zaserwować mu odpowiednią edukację. Jeżeli chciało się nie dopuścić do rozwoju polskości Śląska, to należało wychowywać dzieci i młodzież w duchu kultu państwa austriackiego i niemieckości. Dlatego też młody mieszkaniec powiedzmy Cieszyna czy Skoczowa i okolic, po skończeniu gimnazjum wynaradawiał się-oczywiście jeżeli jego rodzice nie zadbali wcześniej o polskie wychowanie w domu. Tak jednak było niestety rzadko. Wielu rodziców by zapewnić synom dobry start w życie, wysyłało ich o tych szkół bez zadbania o jego patriotyczne wychowanie, a później dziwili się, że syn gardzi polską mową. Nawiasem mówiąc współczesna walka z historią w szkole ma te same źródła. A dzięki Macierzy taka szkoła polska zdołała powstać i to już w 1895 roku.

- Władze austriackie pozwoliły na powołanie szkoły?

- Według prawa musiały się na to zgodzić. Jednak nie pozwoliły, by szkoła była finansowana przez władze, była ona więc prywatna. Stąd też trzeba było płacić czesne. Austriacy rozumowali logicznie-damy im szkolę, ale niech będzie prywatna. Nikt do niej nie pójdzie, bo czyż syna rolnika spod Cieszyna będzie stać, by płacić za edukację syna w polskiej szkole? Lepiej by go było posłać do publicznej szkoły niemieckiej. Więc ks. Londzin i inni polscy patrioci działali na rzecz tego, by te środki się znalazły. Znajdowali źródła finansowania m.in. przez pozyskiwanie sponsorów-także w zaborze rosyjskim czy niemieckim, oraz w również należącej do Austrii Galicji.

- Wspomniał Pan, że oprócz ks.Londzina było wielu innych działaczy narodowych. Czy byli wśród nich także księża katoliccy?

- Oczywiście. W roku 1883 roku powstał Związek Śląskich Katolików. Stawiał sobie dwa cele-walkę o sprawy stricte wyznaniowe oraz walkę o sprawy narodowości czyli polskości. W Związku działało wielu wybitnych księży by wspomnieć np. o księdzu Ignacym Świeżym, Antonim Macoszku, Franciszku Kałuży czy Janie Budnym.

- Czy mógłby Pan przybliżyć te postacie?

Oczywiście. Ksiądz Świeży to wybitny polski polityk, wielokrotny poseł do parlamentu wiedeńskiego, gdzie reprezentował interesy Polaków śląskich. Zwolennik współpracy z ewangelikami był, można tak powiedzieć, prekursorem czegoś, co można by nazwać zdrowym ekumenizmem. Ks. Macoszek to m.in. autor pierwszego polskiego przewodnika turystycznego po Śląsku z 1901 roku. Ks. Kałuża to wybitny działacz ZŚK, który-tu taka ciekawostka-głosił podczas kampanii w wyborach do parlamentu austriackiego, że dla katolika akt wyborczy jest tak samo ważny, a może i ważniejszy niż uczestnictwo w niedzielnej mszy. Nie wiem, czy przełożeni księdza o tym wiedzieli,w każdym razie dziś ks.Kałuża jest kandydatem na ołtarze-podczas wojny zginął męczeńsko w Dachau. A ks. Budny to długoletni proboszcz w Międzyrzeczu Górnym, wsi podówczas o większości ewangelickiej i niemieckiej. Był do tego stopnia znienawidzony przez Niemców, że ci nie pozwolili na jego pochówek w Międzyrzeczu. Takich księży patriotów było oczywiście dużo więcej.

- Czyli Kościół katolicki angażował się mocno w obronę polskości na Śląsku?


- Tak, co więcej to właśnie katolicy, zwłaszcza we wschodniej części Śląska Cieszyńskiego najwierniej stali przy Polsce, podczas gdy przygniatająca większość ewangelików w tej części Śląska sympatyzowała z antypolskim ruchem Józefa Kożdonia. Na Zaolziu było już trochę inaczej, zwłaszcza że wielu katolików z Frydeckiego deklarowało narodowość czeską. Tam z kolei kościół ewangelicki był ostoją polskości. Niestety w dotychczasowej historiografii mocno podkreślało się jedynie polskość ewangelików zaolziańskich (oczywiście słusznie), marginalizując rolę Związku Śląskich Katolików w jego wschodniej części.

- Czego dzisiejszy katolik mógłby się uczyć od ks. Londzina i innych działaczy ZŚK?


- Po pierwsze, że polityka to nic wstydliwego i jeżeli traktujemy ją jako rozsądną troskę o dobro wspólne to jest naszym obowiązkiem ją uprawiać. Po drugie umiłowania polskości i działania na jej rzecz, mimo przeszkód i szykan. W końcu miłość sprawdza się w ofierze. To aktualne także dziś. Po trzecie, że wiary i moralności oraz polityki nie da się oddzielić. Bo albo będziemy budowali sprawiedliwe państwo zgodne z tym, czym jest chrześcijaństwo, albo państwo będzie magnum latrocinium, tak jak pisał św. Augustyn.

- Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadził Rajmund Pollak


PRZECZYTAJ TAKŻE
Polska
marsie
2017-11-18
0
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - LISTOPAD
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło