treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
642 postów | 143 komentarzy | 395713 odsłon
Biuletyn OSTATNI (Postscriptum 2).
Śšwiat
Dodany: 2018-01-28 11:39

„QUO VADIS, POLSKO?”

 

Motto:

„No nie wytrzymam, k…rwa mać, nie wytrzymam!”

/   sąsiad  poeta   /

 

Witam.

Zacząć chciałem tak:

Na dzień dobry ostatni sondaż, Estymator dla DoRzeczy.pl:

PiS – 49, PO – 21, KUKIZ – 9, SLD – 7, PSL – 5, RESZTA < 5.

I tak sobie chciałem poopowiadać – że już niedługo pęknie to 50 procent, że Nowoczesna pada na pysk, że może znowu część Polaków da się nabrać na obiecanki  SLD i że dziwną sprawą jest również to, że nadal 20 procent Polaków głosować chce na Platformę, formację do cna skompromitowaną i antypolską do granic absurdu.

I tak sobie chciałem poopowiadać.

Może słowo o świetnych spotkaniach polskich polityków (w tym Prezesa!), z amerykańskim sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem, czy Prezydenta z Prezydentem?

Trzeba by.

Ale oglądałem polską telewizję.

I spojrzałem w Internet.

Dziś Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holocauście, jednocześnie kolejna, 73. już,  rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu śmierci KL Auschwitz.

Ten niemiecki obóz śmierci wyzwoliła Armia Radziecka i jest to jedyny bodaj przypadek w Polsce, gdzie słowa „wyzwolenie przez Armię Radziecką” są jak najbardziej na miejscu.

Uroczystość rocznicowa, w budynku tzw. centralnej sauny obozu,  była jak zwykle piękna i padło tam wiele wielkich słów, ale najbardziej podobała mi się wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, a zwłaszcza jedno zdanie:

„Jest około 20 tysięcy Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, wśród nich blisko 7 tysięcy Polaków, ale to nie oddaje prawdy, nie oddaje rzeczywistości, która wtedy panowała. Bo w okupowanej Polsce za pomoc naszym braciom żydowskim groziła natychmiastowa kara śmierci i dlatego w Yad Vashem brakuje jednego drzewa, jednego najważniejszego drzewa – drzewa dla Polski, drzewa Polski.”

(Może to o polskim drzewie tak to YV wkurzyło?)

A w ostatni piątek polski Sejm przyjął nowelizację ustawy o IPN, która zakłada karę do trzech lat więzienia za „przypisywanie narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie”.

A jeżeli podamy, że od głosowania wstrzymało się 116 posłów Platformy i 13 Nowoczesnej, a 2 osoby z tej ostatniej (posłanka Szlezwig-Holsztain!) głosowały przeciw – to czy można się dziwić temu, co będzie poniżej?

Już na wyżej podanej „imprezie” (pani ambasador Izraela), a w Internecie izraelski rząd i wielu  „czołowych żydów świata”, zdecydowanie, bez wątpliwości i po chamsku nieomal, zaprotestowało przeciw podanej wyżej nowelizacji ustawy.

Pani Anna Azari,  ambasador Izraela w Polsce, łamaną polszczyzną, w naszej obecności, w tymże Auschwitz (!):

„Regulacja ta budzi w Izraelu dużo, dużo emocji i odrzuca ją rząd Izraela. Mamy nadzieję, że możemy znaleźć wspólną drogę, żeby zrobić jakąś zmianę w tej nowelizacji. Dlatego, że Izrael też rozumie kto budował Auschwitz i inne obozy i wszyscy wiedzą, że to nie byli Polacy. U nas to traktuje się jak niemożliwość powiedzenia prawdy o zagładzie, wszyscy są oburzeni”.

A premier Izraela, Benjamin Netanjahu, mówi sobie tak:

„Poinstruowałem dziś izraelskiego ambasadora w Warszawie, by spotkał się z premierem Morawieckim i zaapelował o wycofanie projektu ustawy karzącej za sformułowanie „polskie obozy śmierci”.

Ta ustawa nie ma podstaw, jestem jej zdecydowanie przeciwny. Nikt nie może zmienić historii, a Holokaust nie  może być negowany.”

A członek Knesetu, niejaki Yair Lapid,  były izraelski minister, napisał to:

„Potępiam polskie prawo, które próbuje zaprzeczyć  współudziałowi Polski w holokauście. Narodził się w Niemczech, ale setki tysięcy Żydów zostało zamordowanych nie spotykając nigdy niemieckiego żołnierza. Były polskie obozy śmierci i żadne prawo nigdy tego nie zmieni”.

A izraelska dziennikarka Lahav Harkov (Jerusalem Post), napisała wprost:

„Polacy ponoszą taka samą odpowiedzialność za holokaust co Niemcy!”

Takich (a i gorszych!) wypowiedzi „ludzi Izraela” spotkać dziś można w Internecie setki, a tysiącami wpisywane jest tam hasło – „polish death camps”.

A ja przypomnę tylko skromnie fragment owego słynnego  Biuletynu z lutego 2011 roku, za który lewactwo okrzyknęło nas „antysemitami”:

„A żydów wymordowali Polacy”,

Plus komentarz do tego  w Biuletynie Ostatnim:

„A Niemcy, i nie tylko, niestety, już niedługo wmówią całemu światu, że odpowiedzialność Polaków za holocaust nie podlega dyskusji”.

Myślę, że nie muszę już tutaj dodawać, że ci „i nie tylko, niestety”, to Żydzi, niestety.

Reakcja  premiera Mateusza Morawieckiego  i rzecznika rządu Joanny Kopcińskiej była szybka, ale jakaś taka nie do końca wprost i na temat, bo opowieści o tym, że Arbeit Macht Frei to nie polskie zdanie, a Auschwitz-Birkenau to nie polska nazwa, oraz to, że przepisy, które chcemy wprowadzić (chcemy?), mają jeden tylko cel – pokazywać prawdę -  to za mało.

Za polskim premierem przemawia natomiast, że przypomniał to:

„Polska i Izrael w roku 2016 wydały wspólne oświadczenie, w którym sprzeciwiają się wszelkim próbom wypaczania historii narodów żydowskiego lub polskiego przez negowanie lub umniejszanie ofiary Żydów podczas Holokaustu lub stosowanie błędnych terminów takich jak „polskie obozy śmierci”.

Ale – czy premier Izraela o tym nie wie?

A co do bohaterskich wyczynów rotmistrza Pileckiego i kuriera Karskiego, pisałem już tutaj równie prawie dawno – dali amerykańskim Żydom materiał wielki i prawdziwy (podczas II wojny światowej, to dla lemingów!), a co z tym zrobili owi krewniacy ofiar niemieckiego holokaustu?

Nic, po prostu to olali!

A dla pełniejszego obrazu sytuacji dodać koniecznie trzeba niecodzienne wyznanie niemieckiej kanclerz (jeszcze?) Angeli Merkel, która podczas tamtejszych obchodów tego święta pamięci wypaliła:

„To wstyd, że dzisiaj  w Niemczech żadna żydowska instytucja (szkoła, przedszkole, synagoga),  nie może istnieć bez policyjnej ochrony”.

A gdy dodamy, że  tylko w takim 2016 roku w Niemczech (dane ich MSW), odbyło się 466 demonstracji neonazistów, oraz zanotowano 3533 przypadki „ataków o podłożu ksenofobicznym lub rasistowskim”, to już doprawdy nie wiadomo, co jest grane – jaja sobie z nas robią?

A niemiecka dziennikarka (Gabriele Lesser, Tageszeitung), bezczelnie pisze o Polsce „w ostatnich latach bardzo brunatnej”, a Warszawę nazywa „europejską stolicą rasizmu”!

Zaprawdę, jaja i to obrzydliwe!

Reasumując, bo czas leci, do niezbyt miłych wniosków dojść trzeba.

Polska, ta nasza Polska, ma przej…bane, by słów sąsiada-poety, głosu ludu w końcu, użyć.

Mamy bowiem przeciwko sobie Żydów, tych  izraelskich (patrz wyżej!) i tych amerykańskich (Act. 447, warto sprawdzić, co to!), oraz pewno wszystkich innych (Soros!), Niemców (prawie wszystkich!), całe europejskie i światowe lewactwo, oraz „polską” (patrz choćby głosowanie!) opozycję totalną.

Czyli,  krótko mówiąc, definicja naszego głosu ludu jest prawdziwa „do bulu”.

A co tak naprawdę my możemy z tym zrobić?

- Możemy na przykład udawać, że nic złego się nie dzieje.

Ale tak mogłaby zachować się tylko Polska pod rządami Platformy, wciąż dla jaj zwanej „Obywatelską”.

I na pewno frau Merkel poklepała by nas po pleckach.

- Możemy na przykład udawać, że nie wiemy o co chodzi.

Ale tak mogłaby zachować się tylko Polska pod rządami Nowoczesnej.

I na pewno poklepała by nas nie tylko frau Merkel.

- Możemy na przykład udawać, że jest OK, a za nasze winy przepraszamy i obiecujemy poprawę.

Ale tak mogłaby się zachować tylko Polska pod rządami lewactwa typu SLD i pochodne razem.

I na pewno poklepywaczy znalazło by się wtedy  od groma.

I całkiem jest prawdopodobne, że wszystkie te trzy warianty, mimo swych podstawowych różnic,  doprowadziły by do stanu przez wrogów Polski oczekiwanego – uznano by nas za prawdziwie antysemicki, antyrasistowski, antyksenofobiczny, przewidywalny i godny zaufania kraj jak najbardziej  europejski,  bliski (!) należnego mu miejsca w „europejskiej rodzinie”.

Ale przecież my, Polacy (przodkowie by nam nie darowali tego!), nie możemy się tak sprzedawać!

Wyjście mamy tylko jedno – być sobą!

Prawdziwym, bez żadnych cudzysłowów, europejskim krajem – krajem wolnym, znającym swoją wartość i swoją historię,  i mającym swoje zdanie – prawda, to jest prawda!

Mam nadzieję, że rządowi Prawa i Sprawiedliwości, który z woli większości Polaków teraz właśnie rządzi, wystarczy i jaj, i charakteru, i woli walki – tak właśnie, walki, bo żeby przeciwstawić się tej antypolskiej zarazie, walczyć  trzeba!

Na razie, dzięki Bogu, nie za pomocą czołgów jeszcze, ale na polu dyplomacji, tzw. stosunków międzynarodowych i w polityce wewnętrznej, bo całkiem niedługo okazać się może, że antypolska, totalna opozycja to wróg nasz największy!

Jednym słowem – czuj duch, jak mawiał  wachmistrz Soroka!

Zaprawdę – sytuacja wydaje się beznadziejna, ale tylko dla osobników słabych (nomen omen) duchem, a stara definicja mej Babci (i nie tylko, zapewne) – gdy nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie – nad wyraz tu pasuje.

Po prostu – przyzwoicie.

I jeżeli tak się zachowamy, to wygramy.

Bo przecież – prawda zawsze zwycięża?

Do zobaczenia.

 

PS.

Onetowe blogowisko działa jeszcze, więc piszemy!

(Przed północą coś komputer mi szwankował, więc puszczam teraz)

 

 

///   Blog.Onet.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   ///

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2018 - LUTY
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło