treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
596 postów | 143 komentarzy | 371225 odsłon
Biuletyn 125/15.
Polska
Dodany: 2015-12-06 16:51

"WŁADZY RAZ ZDOBYTEJ NIE ODDAMY NIGDY".

 

 

 

Motto:
„Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
Najprostszy z możliwych – bić kurwy i złodziei, mości Hrabio!”

 

Witam.

Podczas jednego ze słynnych już swych przemówień (18 czerwca 1945 roku), tow. Władysław Gomułka, działacz komunistyczny w PRL-u i i długoletni późniejszy I Sekretarz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (która tak była „polska i zjednoczona i robotnicza” jak Platforma jest „obywatelska”), powiedział:

Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy. Władzy nie oddamy dlatego, aby naród polski nie spotkała nowa zguba, jaka mu grozi w wypadku fałszywej linii politycznej, którą próbuje narodowi narzucić reakcja. Zniszczymy wszystkich bandytów reakcyjnych, bez skrupułów. Możecie jeszcze krzyczeć, że leje się krew narodu polskiego, że NKWD rządzi Polską, lecz to nie zawróci nas z drogi”.

Wydawało się, że to akurat mamy już z głowy, że to już tylko historia, ale po raz tysięczny okazuje się, że tow. Lenin wiecznie żywy jest!

Prawo i Sprawiedliwość w zdecydowany sposób wygrało wybory parlamentarne, sformułowało swój Rząd i, co za niespodzianka, zaczęło rządzić.

Tzw. salon, po krótkim szoku powyborczym, równie szybko podął działania obronne, polegające na bezpardonowym ataku na Prawo i Sprawiedliwość oraz na prezydenta Andrzeja Dudę, który był kandydatem przez Prawo i Sprawiedliwość wysuniętym, a który w równie bezczelny sposób wybory prezydenckie wygrał.

Tzw. obrońców demokracji salonu” jest tak wielu, że nie chciałbym tu nikogo obrazić nie wymieniając go, ale na czoło, jak zwykle zresztą, wysuwa się redakcja GW ze swoim „guru Michnikiem” na czele, szef Newsweeka red. Lis ze swoją audycją w Dwójce, stacje TVN, Polsat, TVP, oraz, niestety, sędziowie, w tym byli i obecni szefowie Trybunału Komunistycznego, tfu, Konstytucyjnego.

A, przypomnijmy raz jeszcze, – wybory całkiem zdecydowanie wygrało Prawo i Sprawiedliwość.

W kontekście tym zabawnie dość, a może i groźnie, brzmią narzekania (w TVN 24), liderki Nowoczesnej Petru z Poznania, nowej (jak to u nich) posłanki Joanny Schmidt, która tamże powiedziała:

PiS dostał jedynie 18 procent poparcia i to nie daje mu mandatu do łamania prawa!”.

Droga pani poseł, pomijając liczby, bo ile procent w takim rachunku dostała Nowoczesna (ze dwa?), to wg. Pani - od ilu procent poparcia można prawo łamać?

Takich właśnie posłów wybierają moi Poznaniacy – tylko siąść i płakać!

(Nawiasem mówiąc, jej koleżanka z Nowoczesnej, posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz stwierdziła, że Andrzej Duda zachowuje się gorzej niż Wojciech Jaruzelski – ciekawe, czy to można jeszcze leczyć?).

Niewielkim, ale jednak, pocieszeniem może być wybór wyborców gdyńskich, którzy w ostatnio powołali na posła RP Henrykę Krzywonos, działaczkę Solidarności niegdyś, a później Unii Wolności i Kongresu Kobiet, która teraz zapałała miłością do Platformy i z jej szeregów postanowiła Polskę zbawiać, choć wcześniej, startując do Parlamentu Europejskiego, mandatu, o zgrozo, nie uzyskała.

U cioci Wikipedii można przeczytać:

15 sierpnia 1980 w pobliżu Opery Bałtyckiej zatrzymała prowadzony przez siebie tramwaj. Zdarzenie to bywa określane jako początek strajku gdańskiej komunikacji publicznej w okresie wydarzeń sierpniowych. Według niektórych świadków zdarzeń już w godzinach rannych na swoje trasy nie wyjechała część kierowców autobusów, zatem Henryka Krzywonos przyłączyła się do trwającego już strajku. Została następnie przedstawicielem WPK w Międzyzakładowym Komitecie Strajkowym, weszła w skład jego prezydium”.

W roku 1980 byłem dość blisko tych wielkich wydarzeń i jakoś nie pamiętam pani Henryki jako bohatera tamtych czasów, a tramwajarze z Trójmiasta twierdzą, że wtedy na trasy po prostu nie wyjechali, skąd więc ten tramwaj przy Operze? No, ale mogę się mylić – sam w końcu za Lecha Wałęsę dałbym się wtedy na kawałki pokroić, a co z tego wyszło?

(A jak podaje Fakt, dzielna ta kobieta oprócz poselskiej gaży pobiera emeryturę w wys. 6230 zł – ciekawe, czy jeżdżąc tramwajem, czy zawodowo wychowując dzieci można do takiej emerytury dojść? A przeszła na emeryturę w roku 2009, w wieku 56 lat – czyli mamy kolejne potwierdzenia kłamstwa Platformy, że tylko praca do 67 roku życia może kobiety zbawić!)

Tak więc, gdy widzę panią Henrykę, która w obecnym polskim Sejmie w pulpit stuka, Konstytucją wymachuje i o stanie wojennym oraz wolności słowa opowiada, to powiedzieć „miotają mną mieszane uczucia”, to nic nie powiedzieć.

Ciekawostką jest, że pani Henryka w roku 2006 została odznaczona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, za wybitne zasługi na rzecz przemian demokratycznych, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – czyżby zadziałali tu ci sami goście, którzy załatwili Krzyż Zesłańców Sybiru dla Jaruzelskiego?

Podczas sejmowych głosowań nad kandydatami PiS-u do TK, posłowie Platformy cały czas krzyczeli, z zapałem godnym Nikity Chruszczowa w pulpity stukając - „Konstytucja, Konstytucja!”, a w przerwach tegoż „Precz z komuną!”.

Bardzo jest ciekawe, jak podczas tego drugiego okrzyku czuli się „prominentni” działacze Platformy, podajmy zaledwie kilku Barbara Kudrycka, Iwona Śledzińska – Katarasińska, Dariusz Rosati, Marek Borowski, Zbigniew Ćwiąkalski, założyciel Andrzej Olechowski czy były Sekretarz KC PZPR Marcin Święcicki, po wszystkich telewizjach teraz w imieniu Platformy biegający (tak, ten sam, członek rządu Tadeusza Mazowieckiego wraz Kiszczakiem), czy w końcu aktualny prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, były II sekretarz POP PZPR gdzieś tam na UW.

Zaprawdę, nieładnie tak mówić do swych koleżanek i kolegów!

A gdzie ta polska miłość bliźniego i europejskie, te, no, standardy?

A swoja drogą, Platforma krzycząca „Precz z komuną” to jak, nie przymierzając, muzułmanie nawołujący do walki o pokój – może to i śmieszne by było, gdyby nie straszne jednocześnie.

A jak te indywidua czci i honoru są pozbawione, świadczy zachowanie Platformy łódzkiej – znicze i tabliczkę z napisem „Konstytucja i Demokracja” ustawili przed tamtejszą siedzibą PiS-u, tuż obok tablicy upamiętniającej śp. Marka Rosiaka, działacza PiS-u zamordowanego pięć lat temu przez miłośnika Platformy i dawnego jej członka!

Zaprawdę, niezłym trzeba być s...synem, by coś takiego wymyślić.

A teraz Platforma, Nowoczesna Petru i Czerwoni poprzez jakiś KOD, który opornik nawet potrafił sprofanować, nawołują do obywatelskiego nieposłuszeństwa i wyjścia na ulice!

Nawet w spokojnym od lat Poznaniu, który przez ostatnie osiem lat każde oszustwo PO potrafił bez problemu jakoś strawić, udało im się coś ze 200 osób na plac Wolności wyciągnąć, pod hasłem „Pierwsze zgromadzenie strażników demokracji”, a jak, a okrzyki w rodzaju „Duda precz”, „Pod trybunał”, oraz zawołanie jednego z uczestników - „Chodźcie, przecież nie będą do nas strzelać”, całkowicie trafnie oddają schizofreniczną genezę tych działań.

A gdy dodamy, że wśród uczestników widziani byli – wspomniana wyżej gwiazda Joanna Schmidt, poseł Platformy Waldy Dzikowski z grupą Młodych Demokratów, czy poznański działacz Zjednoczonej Lewicy (?) Tomasz Lewandowski, to już naprawdę nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać!

A prezes Rzepliński już nowych „pisowskich” sędziów do pracy zaprosił i znowu, ale za kilka miesięcy dopiero, okaże się, że Prezes jak zwykle miał rację, a Prezydent nie tylko prawa nie łamał, ale twardo na straży Konstytucji stał!

Ale licho nie śpi.

Idąc tropem tow. Wiesława konieczny jest tutaj kolejny cytat z jego przemówień:

Wilcza natura imperializmu niemieckiego nie zmieniła się od czasów Ulricha von Jungingena do czasów Konrada Adenauera”.

I dodać można, bo mówił to dawno – do dzisiaj nawet!

Berliner Zeitung”:

Polska jest rządzona przez paranoicznych nacjonalistów, którzy państwo prawa uważają za spisek. Ze strony Węgier i Polski Europie grozi większe niebezpieczeństwo niż ze strony zastępów morderców Państwa Islamskiego”.

W tej samej gazecie (co to była gadzinówka?), niemiecka politolog Gesine Schwan:

Zarówno rząd jak i społeczeństwo obywatelskie w Niemczech powinny krytykować rząd polski oraz wspierać siły opozycyjne wobec PiS”.

Takie kraje jak Polska, Chorwacja, Słowacja i Węgry mają silne nacjonalistyczne i faszystowskie tradycje, w sytuacjach kryzysowych dochodzi do reaktywowania tych tradycji – nie wolno tego akceptować, trzeba się temu przeciwstawiać”.

Niemka pisze o naszych faszystowskich tradycjach, a Niemcy uważają nas za bardziej groźnych dla europejskiej demokracji od islamskich morderców.

Jak widać, Platforma i Petru godnych siebie znaleźli sojuszników.

A wszystko to wynika zarówno z platformerskiej choroby utraty władzy, jak z nowoczesnej chęci tej władzy uzyskania – ciekawe, gdzie to nas zaprowadzi?

A Prawo i Sprawiedliwość po prostu rządzi.

A każdy głupi wie już chyba, że aby rządzić, trzeba mieć do tego instrumenty, a żeby je mieć, trzeba je najpierw Platformie odebrać.

Czy to się komu podoba, czy nie.

Do zobaczenia.

 

 

/// Onet.blog.pl /// Obiektywnie.com.pl ///

PRZECZYTAJ TAKŻE
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
Jezeli ktoś pisze "braci Kalkstein", to ja z nim nie rozmwawiam!
marsie 2015-12-09 12:47:11
0 0
jest jeszcze inna wersja ale nie wiem czy to prawda. Kiedyś coś w internecie wyczytałem. Krzywonos jako jedyna wyjechała do pracy, więc musieli jej strajkujący koledzy wyłączyć prąd by nie pojechała. Ona nie chciała strajkować.

PiSem bym się tak nie podniecał, bo zwolennicy PO też się kiedyś cieszyli. PiS nie jest za niepodległością Polski, i samo podpisało rękami braci Kalkstein (Kaczyńskich) ubezwłasnowolnienie kraju którym rządzili. A z tego nic dobrego nie wyszło.
grzech 2015-12-09 08:23:14
0 0

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - SIERPIEŃ
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło