treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
644 postów | 143 komentarzy | 414786 odsłon
Biuletyn 083/17.
Śšwiat
Dodany: 2017-12-27 20:48

"NO I PO ŚWIĘTACH!"

 

Motto:

„To najbardziej polskie święta,

To najbardziej świąteczne święta,

To najbardziej świąteczne święta na świecie!”

 

/ sąsiad – poeta /

 

Witam.

Zaprawdę  – czy gdziekolwiek na świecie są bardziej świąteczne święta?

Powiem prosto   nie! I tu równie pewne  jest, że niejedna nacja poczuć się może urażona, ale nic to, jak mawiał pewien sienkiewiczowski  bohater  – tak już po prostu jest!

Mamy te święta, Święta Bożego Narodzenia,  i cieszmy się nimi – bo niedługo możemy być jednym z niewielu krajów tej naszej wspaniałej Europy, a może i ostatnim, w którym święta te obchodzić będziemy mogli w pełnej ich krasie, nie schodząc, wzorem dawnych chrześcijan, do podziemi.

Mam tu na myśli głównie tzw.  Europę Zachodnią   – Francję, Niemcy,  kraje Beneluxu czy Skandynawię, a nawet Hiszpanię, Grecję,  czy  Włochy takie, bo tam właśnie erozja tych Wielkich Świąt najbardziej w oczy się rzuca.

Od kilkudziesięciu lat główna za to odpowiedzialność  spada na tzw. europejskie lewactwo, które samo dobrodziejstw komunizmu, tak jak nasze kraje Układu Warszawskiego, by tak to nazwać,  na sobie nie doświadczyło, ale długoletnie działania tzw. pożytecznych idiotów, ślepo na Wschód zapatrzonych, swoje zrobiło -  Kościoły pustoszeją, ludzie głupieją!

Przykład ostatni – jakaś nawiedzona,  półnaga (one tak mają!) feministka, godzinę przed  papieskim błogosławieństwem „Urbi et Orbi”, rzuciła się w stronę bożonarodzeniowej szopki na placu św. Piotra w Watykanie, chcąc porwać figurkę Jezusa, z okrzykiem „Bóg jest kobietą” i napisem takimż na plecach –  co  normalne raczej nie jest.

Nie wykluczam, że mogła oglądać naszą „Seksmisję” -  ale żeby aż  tak?

Teraz dochodzi do tego rosnący wpływ „świata muzułmańskiego” – miliony ostatnich  „nachodźców”,   plus od dawna istniejące „mniejszości”, napływające tam od kilkudziesięciu lat ze względów gospodarczych i politycznych (Francja – miliony „Francuzów” z afrykańskich kolonii, Niemcy – miliony „Niemców” z Turcji, Skandynawia – setki tysięcy nowych Szwedów, Norwegów, Finów, oraz Włochy, Grecja – tu głównie „nachodźcy!).

Tak nawiasem – czy może ktoś odpowiedzieć na pytanie proste – dlaczego bogate państwa arabskie, muzułmańskie,  jak diabli – taka Arabia Saudyjska, Kuwejt, czy Emiraty tamtejsze – nie przyjęły żadnego „muzułmańskiego”, biednego „uchodźcy” do siebie?

Wszak pieniędzy mają „od groma”, a wcale ich na inne numery nie szczędzą  (patrz następne mistrzostwa świata w piłce kopanej – miliardy na klimatyzowane stadiony na pustyni, czy inne takie brewerie - wyspy i wieżowce rekordowe !) – a swych biednych pobratymców, przed „wojną uciekających”,  do  tej paskudnej, niewiernej   Europy wyganiają?

Nikt opowiedzieć się nie waży, a odpowiedź jest prosta jak Koran – Europa musi być nasza!

I dlatego wolimy wydawać „miliony na pontony”, czy  „budowę europejskich meczetów”, niż biedaków tych u siebie ugościć.

A „lewacka Europa” ani słowem się tu nie zająknie!

Chichotem dodatkowym  historii tej  jest to, że jednym z pierwszych celów „muzułmańskich braci” będzie to właśnie  zachodnie lewactwo, ci właśnie „pożyteczni idioci”, którzy najbardziej za ich  przyjmowaniem  i „opieką nad nimi”  nawołują. Wszak to właśnie tęczowe  towarzystwo spod znaku LGBTiQ, ci najbardziej lewaccy z lewaków, to najgorszy wróg i pierwszy cel  „prawdziwych muzułmanów”!

Dowodem ostatecznym na upadek tej „Europy Wartości” jest to, że nawet Żydzi, nacja nad wyraz przez lat kilkaset ostatnich (co najmniej!) na prześladowania uodporniona, zaczynają z tej „Europy Marzeń”  się ewakuować -  to do Ameryki, to do Izraela, a może i do Polski ponownie?

Tu możemy być pewni – Polska, jako kraj nad wyraz tolerancyjny, co od wieków udowadnia (a przecież nie musi tego robić!), na pewno ich przyjmie. I nic w zamian nie będzie chciała, oprócz przesłania jednego – nie szkodzić!

A nie jest to w końcu wymaganie ponad normę, nawet tę światową?

Co prawda,  nawet w Polsce nie wszyscy jednak są święci.

Tzw. totalna opozycja nawet w Wigilię Świąt, czy w Święta same, tradycji polskiej uszanować nie potrafi – to ciągłe nawoływanie do manifestacji w  „obronie  polskich sądów”  to już chyba jaja jakieś są – czy oni naprawdę myślą, że manifestacje przed Pałacem Prezydenckim, przy pustym stole, w Wigilię nawet, Polaków do oporu jakiegoś porwą? Toć trzeba być nie tylko „antypolakiem”, ale i idiotą  kompletnym, by w coś takiego naprawdę wierzyć.  Ale oni przecież w to nie wierzą – oni muszą to robić, bo to dla nich być, albo nie być – a że nie być, tego głośno przyznać przecież nie mogą!

No bo przecież – wszak wigilijne „dzielenie się jajeczkiem” to stara ich tradycja?

Te wszystkie „farmazony”, ci wszyscy „obywatele SB”, te wszystkie „strajkujące czarne  kobiety”, ci wszyscy „amnesty coś tam”, ci wszyscy „salonowcy”, ci wszyscy „artyści wielcy  z PRL-u rodem”, ci wszyscy „koderaści”(patrz „inteligent Łoziński”!), ci wszyscy „fundatorzy z batorego”, ci wszyscy „sędziowie niezależni”, ci wszyscy …  (pardon, jeśli coś pominąłem!) -  to zaledwie 10 procent naszego społeczeństwa, to ostatni pogrobowcy „na tankach ze wschodu przywiezionej polskiej inteligencji”.

A drugie 10 to ci „młodzi, wykształceni, z dużych miast”, co to  nawet na małomiasteczkowej, czy wiejskiej emeryturze, po podstawówce  będąc, na ich hasła dali się nabrać.

Krzyczą głośno, pieniądze sorosowe marnując, ale jest to „łabędzi śpiew” ich zanikającej formacji – jeszcze kilka lat i pies z kulawą nogą nie będzie o nich pamiętał.

Ale dzisiaj jeszcze działają – taki „Farmazon” (to ten gość, co reporterkę TVP od „ku…ew” wyzwał, a czego lewactwo nie potępiło!),  to ponoć podczas Pasterki  pół Łodzi zjeździł i i triumfalnie stwierdził –  dobry znak, w kościołach mało ludzi!

Nie wiem, jak było w Łodzi, nie byłem – za to w moim poznańskim Kościele (80 lat tradycji!), wierni  o północy  pomieścić  się nie mogli!

Tak to już jest z tymi „farmazonami” –  zanikający  świat PRL  będzie im drogowskazem aż do trumny!

Ale, powtórzmy raz jeszcze – nic to! – Polska wraca na tory Polski godne.

Polski  niepodległej, samorządnej,  suwerennej, czyli takiej, o jakiej marzą Polacy (bez przymiotnika prawdziwi, jak chcieliby lewacy!), Polski, której nie trzeba się wstydzić, Polski po prostu, tu akurat duża litera jest na miejscu,  Polskiej!

I w takiej Polsce będziemy żyć, czy to się komuś podoba, czy nie.

Do zobaczenia.

 

 ///   Blog.Onet.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   ///

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2018 - CZERWIEC
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło