treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
621 postów | 143 komentarzy | 386176 odsłon
Biuletyn 075/17.
Śšwiat
Dodany: 2017-11-24 22:15

"V KOLUMNA".

  

Motto:

„Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie”.

/Europejczyk Donald Tusk /

 

Witam.

Termin „V kolumna” powstał  podczas hiszpańskiej wojny domowej, a oznacza miejscowych zdrajców, dywersantów  i kolaborantów, przygotowujących teren pod zewnętrzną agresję.

Jak widać, znakomicie pasuje do opisu działań „totalnej opozycji” w Polsce. Hasło „ulica i zagranica”, ciągłe opluwanie rządzącego Prawa i Sprawiedliwości, kłamliwa narracja „wiodących mediów”, które każde działanie  rządzących przedstawiają  w kłamliwym zwierciadle własnych marzeń o powrocie do sytuacji, by „było tak, jak było”, są jaskrawymi dowodami na prawdę tej definicji.

Całkowicie również nieprzypadkowo za motto do tego wpisu służą słowa rzucone na Twitterze, a jak – Europejczyk! -  przez szefa Rady Europejskiej.

Dlaczego tu akurat Tusk?

Ano dlatego, że ciągle jest on najważniejszą postacią „totalnej opozycji”, choć przecież dość dawno już porzucił stołek polskiego premiera (mówiąc dzień wcześniej, że nie ma o tym mowy)  dla unijnych zaszczytów i  apanaży, co samo w sobie powinno spowodować skreślenie go w Polsce na wieki!

Te wszystkie Schetyny (gość reaguje na Tuska jak zbity pies!), czy  te Petru (te jego Harpie niedługo go rozszarpią!), to jedynie „szczekający plankton”, który Prezesa nogawkę od spodni może uszczknąć czy  zabrudzić, ale nic ponadto!

A  wpis Tuska  to majstersztyk obłudy – pisałem już o tym, że Tusk w jednym tylko jest mistrzem – mówiąc aktualnie (lektura Prezesa!) - w odwracaniu kota ogonem. Gdy za rządów Tuska Kaczyński powiedział  coś o patriotyzmie na przykład, przez tydzień „wraże media” obrabiały temat z najgorszych stron, później było parę dni ciszy i to samo mówił Tusk – wtedy klaka tych samych  mediów dowodziła, że tylko prawdziwy polski patriota mógł coś tak głębokiego powiedzieć.

Jeśli chodzi o „plan Kremla” w motcie, to jest to to samo, tylko odwrotnie – tutaj Tusk zarzuca Kaczyńskiemu (wszak to on rządzi!), współpracę z Rosją – a przecież o współpracy z Rosją mówił i on, i prezydent Komorowski, i minister Sikorski, mało tego, że mówili, robili to - patrz smoleńska tragedia choćby, rozmowy Tuska z Putinem,  idiotyczne wypowiedzi Komorowskiego (Polska liczy na ponowną intensyfikację dialogu z Rosją po wyborach prezydenckich, 4 luty 2012), czy niemieckie i rosyjskie hołdy Sikorskiego, wciąż w Internecie obecne!

Reasumując – im bardziej jakiś miejscowy czy zagraniczny pożyteczny idiota, czy opłacony funkcjonariusz, mówi o współpracy (polskiego rządu, premier Szydło, ministra Macierewicza, PiS-u!) z Rosją, czy z Putinem samym – tym większy jest to dowód na to, że sam współpracuje.

(Dowodzik? Bardzo proszę – enuncjacje Clintonowej o Trumpie (bo sama współpracowała!), opowieści Merkel o sankcjach  (podwójna rura na Bałtyku, były kanclerz w Gazpromie!), idiotyzmy kumpla Petru, niejakiego  Guy’a (czy to prawda, że Flamandowie G wymawiają jak H?) Verhofstadta (gość umoczony jest w rosyjskich spółkach, a dochody ukrywa w podatkowych rajach!), swoją drogą, też byłego premiera, który jednak do Europy uciekł dopiero po zakończeniu kadencji, przegranej zresztą w kolejnych wyborach,  dyrdymały głoszone (pomiędzy jednym łyczkiem a drugim!) przez  Jeana- Claude Junckera (w Polsce łamana jest Konstytucja!), o dziwo, również byłego premiera (Luksemburg!), też przegranego w kolejnych wyborach (oni już chyba w tej Unii tak mają!), dawno już podejrzewanego o sprzyjanie podatkowym oszustom (afera LuxLeaks!).

Wystarczy?

Jak widać, żaden z tych byłych premierów za nic jeszcze ukarany nie został – który pierwszy?

Polska piąta kolumna spełnia wszelkie wymogi obowiązującej definicji – ciągła obstrukcja sejmowa (tysiące poprawek i setki wołań o przerwę, blokada sejmowej mównicy, czego  poseł (?) Szczerba ponownie (ustawami w protokolantkę rzucając) próbował, ale wystraszył się swej pani marszałek, która tutaj akurat zachowała się godnie, ciągłe nawoływanie do ulicznych demonstracji (coraz to dla nich gorzej wygląda), nieustanne namawianie funkcyjnych europejskich pożytecznych idiotów do antypolskich wystąpień i działań,  jawnie antypolska postawa platformianych europosłów, plus medialny, nieustanny (prawda całą dobę!)  atak na Prawo i Sprawiedliwość i jego Rząd – nie wymagają żadnych uzupełnień.

Troszkę to się różni od „V kolumny” lat minionych – tu akurat nie chodzi o nagłe wejście wrogich  wojsk (chyba że Putin?)  – tu chodzi o to, by za pomocą tych paskudnych działań doprowadzić do upadku aktualnego  Rządu  – bez względu na konsekwencje.

A gdy dodamy do tego „naszych celebrytów” (tu akurat aktorzy idą w awangardzie – tych starych rozumiem, tam nabrali wartości i wciąż tęsknią za czasem minionym, ale ci młodzi?), czy różne Akcje Demokracje plus „Dziewuchy” jakieś, które za darmo przecież nie pracują (Soros, Soros!), czy odpadki w stylu Obywateli SB (których idiotyzm wykazał najlepiej płk. Mazguła, na kulturalnej ścieżce zdrowia  śpiewając „Wolność kocham i rozumiem”), poparte działaniami nie tylko sędziów w stanie spoczynku, ale jak najbardziej czynnych – patrz  KRS z rzecznikiem Żurkiem (czy sędziowskie nawoływanie do oporu antyrządowego  jest zgodne z prawem?) na czele – to obraz „polskiej V kolumny” mamy w komplecie!

Nawiasem – czy nikt z tych „obrońców demokracji” nie widzi tak naprawdę, że mówiąc o „pisowskich sądach” potwierdza, że teraz są to „sądy peowskie”?

I co można z tym zrobić?

Są dwie szkoły.

Jedna mówi – olać tych durniów, by użyć słów prezydenta Wałęsy (po raz setny proszę – Lechu, nic już nie mów!) - i to zdaje się robić aktualnie rządząca większość.

Druga mówi  – przestać nadstawiać drugi policzek i zabrać się ostro za tych rajfurów demokracji!

I to zdają się mówić wyborcy tej większości.

Może więc, drogi PiS-ie, czas posłuchać wyborców i tutaj?

Słowo o patronce Tuska jeszcze.

Ostatnie wybory w Polsce odbyły się 25 października 2015 roku, rząd Beaty Szydło zaprzysiężony został 16 listopada – niecały miesiąc. A „totalna opozycja” cały czas wyła, że tak długo to trwa!

Ostatnie wybory w Niemczech odbyły się 24 września 2017 roku, czyli właśnie mijają dwa miesiące (dodać tu można, że niemiecka Konstytucja mówi jasno – pierwsze posiedzenie Sejmu po 30 dniach – ale Konstytucji przestrzegać musi tylko Polska!). A „totalna” milczy, mało tego, lewactwo (patrz TOK FM dziś po południu!) twierdzi w zaparte idąc – nic się nie stało, wszak rząd w Niemczech jest!

To samo w sobie pokazuje, jak to lewactwo wszelkie jest zakłamane.

A co do „Makreli” – jej pozycja słabnie, co mocno naszych „totalnych”, a zwłaszcza Tuska, wciąż za jej podnóżek robiącego,  zaboleć może. Być może nawet w końcu te niemieckie partie obciachu się dogadają i wyborów przedterminowych  nie będzie, ale – tak „silnej” jak do tej pory  Makreli też.

A „muzułmańscy uchodźcy” wciąż  do Europy biegną, nawet, jak te przysłowiowe lemingi, wpław  prawie przez Morze Śródziemne się rzucając!

Nawiasem – coś lżejszego.

Moja znajoma odwiedziła  niedawno  kumpli w Hamburgu, a ci, jak to Polacy – impreza! Mieszkają w dzielnicy jeszcze niemieckiej, tzw. porządnej. A polska  impreza, jak to impreza – muzyka gra! Gdzieś tak około godz.  20. niemieccy sąsiedzi (choć byli, zgodnie z miejscowym zwyczajem, uprzedzeni!), poczęli stukać w ściany – ciszej tam! Ale gospodarz powiedział – spokojnie, zaraz przestaną! I puścił na całą parę dwa ostatnie hity z listy przebojów miejscowego radia. Muzułmańskiego. Pukanie od razu  ucichło, a zapowiadanej Policji nikt nawet w pobliżu nie widział!

To jest fakt – śmieszny, ale czy naprawdę?

Biedni Niemcy tak już są zastraszeni (to było miesiąc temu w Hamburgu!), że każdy objaw „muzułmańskości” natychmiast powoduje paniczną ucieczkę w nicość i milczenie.

A „nasza totalna opozycja”, oprócz ww. działań, chce sprokurować nam to samo – wszak popieranie unijnych marzeń o przymusowym przyjmowaniu „muzułmańskich uchodźców” doprowadzić może do tego właśnie – podczas imieninowej imprezy w Polsce na dźwięk jakiejkolwiek „muzułmańskości” poczuć się możemy jak na przymusowych robotach w Arabii Saudyjskiej dzisiaj, a Hamburgu takim jutro!

Tak, drogi PiS-ie – słuchaj wyborców swych!

Reszta później.

A Kot Prezesa znowu górą!

(Przypomnijmy sondaż zaufania na lisowym portalu – Kot Prezesa 98, pierwszy wódz „totalnych” – 1!)

Do zobaczenia!

 ///   Blog.Onet.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   /

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - GRUDZIEŃ
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło