treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
608 postów | 143 komentarzy | 378541 odsłon
Biuletyn 063/17.
Śšwiat
Dodany: 2017-10-06 23:41

"TOTALNA BANDA POŻYTECZNYCH IDIOTÓW".

Motto:

„PiS wygrać musi – bo inaczej Polska się udusi!”

/ sąsiad – poeta /

 

 Witam.

Już prawie dwa lata mijają od wielkiego zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości (25.10.2015 -  Sejm 38, Senat 40%),  poprzedzonego  równie pięknym (podwójnym!) zwycięstwem kandydata PiS  Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich (I tura 10.05.2015 – 35, II  tura 24.05.2015 – 52%).

A już ponad dwa lata (bo zaczął się  grubo przed wyborami), trwa paskudny festiwal „opozycji totalnej” (to ich nazwa własna!), wszelkimi siłami (ulica i zagranica!),  dążącej do unicestwienia wyborczego wyniku.

Dla „totalniaków” nie ma żadnej świętości – ciągłe, a coraz bardziej żałosne donosy na Polskę do Komisji Europejskiej (Timmermans czy Verhofstadt  wciąż to łykają, Juncker jakby otrzeźwiał, Tusk jak zwykle - nic!), ciągłe, a coraz bardziej żałosne wyganianie ludzi na ulice (patrz ostatni „czarny wtorek polskich kobiet” – „Solidarność jest kobietą” (jak w Seksmisji!), a nam „ściągają majtki” (!)) , kompletne dno, czy strajk głodowy „lekarzy – rezydentów” – śmiech na sali, bęcwały!), bo przecież o „Koderastach” czy „Obywatelach SB”, to już nawet wspominać nie warto – metr poniżej mułu!

To samo w tzw. Europie – Merkel pomalutku zdycha (nawet pomidorami ją obrzucili!), Macron bokami robi i ośmiesza się coraz bardziej – „Niektórzy zamiast robić burdel, powinni lepiej rozejrzeć się, czy nie znajdą tam pracy, bo mają kwalifikacje” – to o protestach „francuskich pracowników” na paryskich ulicach (!), komisarz Timmermans – „Katalonia to wewnętrzna sprawa Hiszpanii, a przemocy, gdy jest konieczna, należy użyć, w odpowiednim stopniu, naturalnie”.

Tu mały przerywnik – po takich słowach tego nabzdyczonego europejskiego pożytecznego idioty, stanowisko Polski może być tylko jedno –  pogonić tych palantów w diabły i olać ich!

Nawiasem – bój Katalonii o niepodległość mógłby może wzbudzać sympatię, ale wrażenie to pada, gdy uświadomimy sobie, kto tam rządzi  i  do czego  dąży  – do cna skorumpowani, a do tego Rosję kochający,  lewacy -  rozbicie każdego z unijnych państw to dla Putina marzenie!

A spełnianie putinowskich majaków  to nie jest chyba szczyt naszych marzeń?

Nawiasem drugim – tzw. RAŚ (niemiecka forsa!), na polskim Śląsku już łapie  wiatr w żagle – ale polska prokuratura nie da się chyba zaskoczyć takim pseudopolskim szkwałem?

Kończąc o Unii – można opowiadać tu historii wiele, ale jedno jest pewne -  jeżeli w ciągu najbliższego roku nic się w kwestii „muzułmańskich uchodźców” nie zmieni (wstrzymanie napływu, deportacje, nadzór bezpośredni i rzeczywisty), to wszyscy będziemy mieli prze….bane – w ciągu dekady Europa padnie dokumentnie, flaga ISIS zawiśnie i w Berlinie, i w Paryżu, i w Madrycie, i w Skandynawii, i  w całej tej reszcie, która tam jeszcze teraz jest!

I co gorsza – również w Rzymie.

Bo przecież – zawieszenie swej flagi na Bazylice św. Piotra (pisałem tu o tym – choćby B. 096/14), to odwieczne, i wciąż żywe,  marzenie wyznawców islamu!

Na Europę nie za bardzo można tu liczyć.

Ale – zanim zbawimy Europę, musimy pomyśleć o sobie.

Problemów jest tu od diabła i trochę, bo „totalna opozycja” wciąż ryje, a i niektórym „naszym” nieco odbija.

Bo przecież „oczywistą oczywistością” jest,  że w obecnej sytuacji Polskę uratować może jedynie niepodzielność „obozu dobrej zmiany”.

A szefem, ale i jedynym gwarantem  „dobrej zmiany” jest obecnie Prawo i Sprawiedliwość, pod wodzą Prezesa, naturalnie.

Pan Prezydent może, oczywiście, a nawet powinien, być wielki, patriotyczny, niepodległościowy i niezależny, ale pamiętać musi również i o tym – gdyby nie Prezes i PiS, to by go nie było.

Mało tego – to go nie będzie!

I tu dochodzimy do sprawy dla Polski teraz najważniejszej –  rozmów Prezesa z Prezydentem.

Dzisiaj miało miejsce trzecie ich bodaj już, ostatnio,  spotkanie.

(Jest i to – będzie następne!).

Podobnie jak poprzednie, określono je jako bardzo dobre.

Ale – jak powiedział rzecznik pana Prezydenta, niejaki Łapiński (wciąż tam jest?), już po rozmowie,  Prezydent:

„Dopiero, kiedy  takie poprawki dostanie na piśmie, czyli będą jasno i precyzyjnie zapisane, dopiero wtedy może się do nich odnosić”.  

Czyli,  podane ustnie, podczas rozmowy,  przez Prezesa, nie są jasne i precyzyjne?

Pan Prezydent już dawno rzecznika zmienić powinien (ciekawe, kto go tam naraił?), ale przecież – wszak rzecznik sam z siebie nic nie mówi?

Rozmowy Prezesa z Prezydentem to rzecz wielka, a w obecnej sytuacji Europy i Polski, to rzecz dla nas (a i dla Europy przecież!),  podstawowa -  nie można tu gadać od rzeczy!

Bo gdy padnie „dobra zmiana” w Polsce, to dla Europy (a Polski po drodze!), ratunku już nie będzie.

Tak więc ponowny apel do pana Prezydenta – olej Adriana i „polityczną poprawność”,  bądź sobą.

I wtedy będziemy mogli odetchnąć – Polska będzie  i nasza, i wielka, i  taka nawet „europejska”!

Będzie dobrze.

Bo przecież – „Totalną bandę pożytecznych idiotów”, zarówno tych „polskich”, jak i tych „unijnych”, olać musimy dokładnie.

Do zobaczenia.

 

///   Blog.Onet.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   ///

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - PAŹDZIERNIK
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło