treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
608 postów | 143 komentarzy | 378541 odsłon
Biuletyn 053/17.
Śšwiat
Dodany: 2017-08-19 22:30

"EUROKOŁCHOZ CZY EUROKALIFAT?"

Motto:

„I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie.”

/ Koran 2:191, fragment  /

 

Witam.

W roku 2004,  1 maja, nomen omen  (a rządzili wtedy w Polsce komuniści, wybrani w wyborach powszechnych  już 4 lata po „wielkim przewrocie”!), Polska wstąpiła do Unii Europejskiej.

Ja również za tym  głosowałem.

Nie dlatego, że namawiali nas  towarzysze Miller i Kwaśniewski – tych gości znałem zbyt dobrze, by uwierzyć choć w jedno ich słowo.

Oni działali  zgodnie ze swym internacjonalistycznym, komunistycznym przesłaniem:

„Towarzysze wszystkich krajów, łączcie się”!

A ponieważ to  łączenie się pod egidą Związku Radzieckiego nie wyszło – głównie dzięki polskiej Solidarności  – to teraz idziemy dalej – łączymy się pod egidą Unii Europejskiej!

Wszak już Róża Luksemburg, w końcu Polka, marzenia te jasno wiek wcześniej prawie  przedstawiła – wielka, jedna, nasza, zjednoczona Europa rządzona przez komunistów!

Dla mnie był to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała młodzież nasza za komuny, ale wielu naszych rodaków  się nabrało, a duża dość ich mniejszość  – tzw. postkomuniści (?), oraz ta część „bojowników o wolność i demokrację” (GW-no, UW, oraz wszelkie ich pomioty), która wybrała „wolność” typu „salonowego”, poszła na całość – kto nie z UE, ten moher, debil, syjonista,  lub  antysyjonista (nikt nie wie, o co tu naprawdę chodzi!), antysemita,  a mówiąc językiem dzisiejszym – pisior  po prostu!

A przecież prawda jest zupełnie inna.

Dla mnie, a  powiedzieć  mogę spokojnie, że i dla  tzw. zwyczajnych Polaków, udział Polski w Unii Europejskiej miał być udziałem Polski w Unii, która jest związkiem państw narodowych (wstępujących!), której celem jest taka właśnie organizacja państw europejskich, by „wszystkim tam żyło się lepiej”.

By Unia była jednością państw członkowskich, by władze jej działały dla dobra wspólnego, i by głos każdego z nich był tam szanowany i ważony mocno – czy wyda go Luksemburg, czy Niemcy, czy Litwa,   czy nawet taka, nie przymierzając, Polska.

Dyskutować owszem, można, a nawet trzeba, ale nie wolno pomyśleć nawet w stylu takim – co tam jakaś mała Łotwa, Cypr, czy nawet Polska jakaś –  tylko my, brukselczycy ( a tak naprawdę berlińczycy!),  wiemy, co dla Unii jest dobre.  

A takie właśnie myślenie w obecnej Unii Europejskiej jest podstawą!

Pani kanclerz  Angela Merkel (teraz  wymyśliła, co jej rodacy wygwizdali  - walczyć będziemy z terrorystami, podczas wyborów,  brakiem głośnej muzyki!), otworzyła  muzułmańskim „uchodźcom” drzwi do Europy na oścież (nie bacząc, że ponad 2 miliony Turków u siebie już ma), a  większość z nich Koran zna (patrz motto!), a wystarczy, że zaledwie 10  procent z nich (a podstaw żadnych twierdzić  nie mamy, że jest ich mniej!), słowa te w czyn wprowadzi.

A wprowadzają ciągle – patrz  Hiszpania, Finlandia, Niemcy, Francja, Anglia, Szwecja, nawet rosyjska Syberia (!)   – jak nie ciężarówka, lub inne autko (audi, bmw),  to noże lub karabiny, bo sprawa jest jasna – nikt w tej wrażej Europie bezpieczny czuć się nie może!

I już jest po dumnej Europie wtedy.

Ale  w końcu – Europa to również my!

I tu mamy  właśnie ten  „europejski problem” lewactwa, w tym władz jej obecnych, w pigułce.

I gdyby to był problem tylko naszych „władz europejskich”, które przecież w końcu wymienić jednak by się dało (wystarczą jedne dobre wybory europejskie), to pół biedy – ale my mamy u siebie tzw. „opozycję totalną”!

Tych wszystkich Schetynów (po słowach o pomocy dla ostatnio poszkodowanych przez żywioły różne – „Platforma załatwiłaby to w 48 h” – powinien zapaść się pod ziemię!), Petru, Kosiniaków i tym podobnych, gdzie Obywatele SB,  Akcja  Demokracja,  Amnesty International, Fundacja Batorego,   czy Otwarty Dialog taki (gość jeszcze nie siedzi?), o genderowych idiotkach typu „gretkowska środa” nawet nie wspominając,  stanowią  to zbrojne ramię „totalnych”, a których  -  podobnie jak frau Angelę -  należałoby postawić przed sądem  – ale, to właśnie, bez zmiany „nadzwyczajnej kasty ludzi”, jest niemożliwe.

I tu mamy  wielkie zadanie dla Prezydenta.

Można, oczywiście, pisowskie projekty „ustaw sądowych”  zawetować.

I powiedzieć – do dupy są, niedemokratyczne, że aż  strach.

I postanowić – w ciągu dwóch  miesięcy przedstawię własne.

Ale – muszę przecież pamiętać, jak wyrosłem.

A wyrosłem tylko dzięki PiS!

Oczywistą oczywistością jest, że „ nadzwyczajna kasta ludzi” do parteru sprowadzona być  musi.

(A PiS znowu podnosi im pensje!)

I tutaj zakres „prezydenckich ustaw” jest zdefiniowany.

A co będzie?

Zobaczymy.

Niezależnie od tego, co postanowi nasz Prezydent, sprawa jest   jasna -  Europa pada na pysk, Polska jeszcze się nie  daje, ale – jeżeli w Polsce tej nastąpi jakikolwiek podział na prawicy, również taki, w którym  nasz Prezydent będzie miał  udział,  to mamy przej …bane.

Do władzy wróci „nowoczesna platforma” i będzie i „PO  ptokach”, i „PO Polsce”.

Podsumować to można tak – musimy się dogadać.

A Polska musi się trzymać.

Jaka Polska?

Tylko ta pod rządami PiS.

Bo innej siły polskiej po prostu teraz  nie ma.

A „euroidioci” płci i konotacji wszelkich?

Do szybkiej wymiany.

Bo przecież na obecny  „Eurokołchoz” nie możemy już liczyć – rządzący tam politycznie poprawni lewaccy idioci prędzej własny język połkną, niż przyznają rzecz oczywistą – dalsza taka ich polityka prowadzi tylko do jednego – „Eurokalifatu”.

A to naprawdę będzie koniec naszej Europy.

Do zobaczenia.

 

///   Onet.blog.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   ///

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - PAŹDZIERNIK
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło