treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
609 postów | 143 komentarzy | 379207 odsłon
Biuletyn 048/17.
Śšwiat
Dodany: 2017-07-21 23:17

"TOTALNA LEŻY I KWICZY!"

 Motto:

„Bić w mordę i patrzeć, czy równo puchnie!”

/   sąsiad – poeta   /

 

 

Witam.

Na początek, a jak, sondaże.

Kantar Public (poprzednio TNS Polska):

PiS – 38, PO – 19, KUKIZ – 9, NOWOCZESNA – 8, RESZTA < 5.

IBRIS  (Marcin Duma!):

PiS -  37, PO – 21, NOWOCZESNA – 9, KUKIZ – 8, SLD – 7, PSL – 5, RESZTA < 5.

Oczywistą oczywistością jest, że te wszystkie sondaże to pic i fotomontaż, jak mawiała młodzież „za komuny”, a dodać trzeba, że obie te firmy nie przepadają za PiS,  delikatnie mówiąc.

Wyobrażają one (dobre słowo!) nie tyle prawdziwe preferencje wyborców, co preferencje oczekiwane, zarówno  zamawiających, jak i realizujących.

I mimo tego wyraźnie prowadzi PiS!

I równie oczywistą oczywistością jest, że prawdziwe wyniki są inne – PiS ma około 50, a może i więcej (ja daję 60!), a reszta miesza się w reszcie, bo przecież poparcie dla lewactwa musi być!

Prawo i Sprawiedliwość, dzięki żelaznej konsekwencji, przegłosowało trzy ustawy, które nareszcie (po 30 latach bez mała!), uporządkują nieco sytuację polskiego sądownictwa.

Piszę nieco, bo przecież jest to dopiero początek.

(Tu słowo o sędziach – zarzuty „moralnych autorytetów”  opozycji, że po reformie sędziowie będą „pisowscy”, uderzają w sędziów właśnie – wynika z tego, że sędziowie zawsze są na telefon, który akurat, niezależnie od opcji, zadzwoni!

 Na miejscu polskich sędziów bardzo bym się tym, jak mawia „opozycja totalna”, „wkurwił”!)

Albowiem, jak słusznie, co za ironia losu, podkreślają  totalni opozycjoniści, ustawy te nie załatwiają wszystkiego, ale dodają – to tylko wymiana kadr w sądach naczelnych!

I tu mogę powiedzieć, jeżeli uznamy, że to prawda -   jeżeli nawet, to samo to już wystarczy za dobry początek!

Gdy dzięki Bogu i Solidarności (październik 1990!),  Niemcy mogli się zjednoczyć (żadna tu była ich zasługa, a kosztowało  to 250 miliardów euro!), to sprawę sędziów (i nie tylko – wojskowych też, o innych „urzędach” nie wspominając!), załatwili tak – zaledwie 20 procent tych wschodnich biedaków zdołało się w „niemieckiej palestrze”, i innych takich,  utrzymać.

Chciałbym zapytać – kto wtedy w Unii Europejskiej (a ona wszak w roku 1990 istniała?), podnosił wrzask o „łamaniu podstaw demokracji” w Niemczech?

Ten jeden zaledwie przykład, a można by wrzucić tu ich dużo więcej, wystarczy za komentarz do

 „demokratycznych” działań wiceszefa Komisji Europejskiej Timmermansa.

Tego samego Timmermansa, w którego rodzimej Holandii sędziowie wybierani są przez polityków.  

I tego samego, który na zapytanie w tej kwestii jednej z zachodnich dziennikarek (niestety nie znam tej pani!), odpowiedział, na przygłupa nic na ten temat nie wiedzącego wychodząc   – przecież tego nie można porównywać!

Ale mówić  można  – czy „człowiek roku” GW-na  mógłby mówić inaczej?

Niestety, w tę samą antypolską narrację wpisuje się nasz „król Europy” Donald Franciszek Tusk, „pierwszy europejski uciekinier”, który zaszczytną funkcję polskiego premiera porzucił  (w trakcie kadencji, niebywałe!),  dla „angelowych fruktów”.

Najpierw zażądał od polskiego prezydenta rozmów „w temacie polskiej demokracji”, a gdy ten na właściwe tory go ustawił – polskie prawo to polska rzecz, gdy tak bardzo chcesz, to działaj na rzecz Polski w Brukseli – wydał kuriozalne oświadczenie, a napisał tam i to:

"Różnie oceniamy to, co proponuje dziś partia rządząca. W moim przekonaniu jej działania są zaprzeczeniem europejskich wartości i standardów i narażają naszą reputację na szwank. Przenoszą nas – w sensie politycznym – w czasie i przestrzeni: wstecz i na Wschód”.

Całości nie ma  co tu przytaczać, ten fragment wystarczy – gość ten, dla którego od dziecka niemal „polskość to nienormalność”, dalej idzie w zaparte – wszak obecne „europejskie wartości i standardy” to gwóźdź do trumny tej naszej pięknej Unii.

Ale – przecież powiedział prawdę!

Bo przecież – działania rządu PiS faktycznie nie spełniają „europejskich wartości”!

Chorych, lewackich i samobójczych!

Ale dzisiaj w TVN 24 (kłamstwo całą dobę!) powiedział:

„Na ulice wyszło samo dobro”.

Faktycznie – czy tu potrzebny jest jeszcze jakiś komentarz?

Bo przecież -  w Polsce bez zmian.

Totalna opozycja przekracza już wszelkie granice chamstwa.

Brutalne  napastowanie pisowskich posłów, bezczelne chamstwo w stosunku do dziennikarzy TVP (bo przecież tych reżimowych palantów walić wolno, i nikt się nie obruszy – co innego, gdyby jakiś dziennikarz TVN dostał, od razu takie Amnesty International by zakrzyczało!), czy nawoływanie z mównicy sejmowej do puczu, czy okrzyki wśród zakodowanej braci – „broni nam trzeba” – to wszystko jest „demokracja”.

Demokracja Platformy – kiboli (Donald matole…, „operacja widelec”) - bić można, strzelać  do górników (Jastrzębie-Zdrój, luty 2015!) - można, bić uczestników Marszu Niepodległości (2013, 2014…) można, a nawet palić tam budki (!) ruskiej ambasady – można, odbierać dzieci polskim matkom (bo muchy-owocówki fruwają!) - można, kraść forsę z prywatnych funduszy emerytalnych - można, patrzeć na wyczyny komorników – można,  podziwiać mafię paliwową – można, zachwycać się milionowymi wyłudzeniami VAT – można, zachwalać sędziowską  „kastę nadzwyczajnych ludzi” – można, itd. i tym podobne.

I wtedy żadna z tych pieprzonych unijnych komisji nie zareagowała ani słowem – żadne tam Timmermansy czy inne Schulce nawet się nie zająknęły o „łamaniu demokracji w Polsce”.

I teraz, po zwycięstwie PiS, my mamy się tym lewackim jazgotem przejmować?

W życiu!

A tych unijnych debili cały czas dusi „najazd muzułmańskich  uchodźców”, który już niedługo – islamiści we Francji i Niemczech już przekraczają 20 procent obywateli, o takiej Skandynawii (już leży!), czy Włoszech (już widzą, że leżą!), czy Grecji (już właściwie padła!), nie mówiąc  – doprowadzi do upadku tej „wielkiej”  Unii!

I wtedy znowu Polska będzie ją musiała ratować.

Ale – czy warto ratować Unię taką, jaka jest?

Czasu mało, ale jedziemy – wydaje się, że nie.

Po pierwsze – Unia.

Chorobliwa, fałszywa, zdradziecka i lewacka.

Po drugie – Polska.

Zdrowa, prawdziwa, lojalna i prawicowa.

Ale – w Polsce, obok formacji rządzącej, dbającej o Naród i Niepodległość, jest również „opozycja totalna”, co wykazała jasno na niesłusznie  zapomnianych („Chuj, dupa i kamieni kupa!”) „kelnerskich taśmach”, a „Polska niepodległa” to taka, dla której podnóżek w europejskim salonie Angeli Merkel (Tusk, Tusk!) to szczyt marzeń, a idiotyczne i paskudne w sumie wynurzenia Timmermansów różnych to wytyczne do raju!

Co można zrobić z taką Polską?

Tylko jedno.

Olać to paskudne „międzynarodowe i polskie”  lewactwo i robić swoje!

Śmiało iść w kierunku Polski prawdziwie suwerennej i przestać się przejmować tym lewackim bełkotem  o „równości, wolności i braterstwie”, bo dla nich jest to jednoznaczne – ta równość i reszta ta  jest tylko dla nich!

Bardzo podobała się mi artystka Stalińska (nawet nazwisko ma odpowiednie!) wczoraj – jej wykonanie  znanych „Murów” na kodziarskiej „manifestacji” to kolejny gwóźdź do totalnej trumny, a teraz oglądam wystąpienie Władysława Frasyniuka, „ikony Solidarności”, na kolejnej tejże –żal serce ściska!

Jak można się tak zeszmacić, to pytanie retoryczne – ja jestem w Solidarności od sierpnia 1980, dawno już różne historie na jego temat słyszałem, ale pies z nimi – jak powiedział pewien chiński mędrzec - pieprzyć historię,  ważne jest to, co teraz.

I to właśnie, co teraz, mówi jasno – oficer prowadzący pana Władysława jeszcze nie zszedł z tego padołu.

Przykre to jest jak diabli, ale – nie takie numery jeszcze nas czekają!

Tak ogólnie, to patrząc na tych wszystkich artystów, dziennikarzy wiodących,  celebrytów,  czy takich polityków opozycji  nawet, to można dojść do wniosku, który mój sąsiad-poeta wyraził już dawno temu – ktokolwiek w tym naszym kochanym  PRL-u do czegoś doszedł, to po drodze musiał się zeszmacić!

Oczywistą oczywistością jest, że były i u nas  jednostki wybitne, które komunę miały w poważaniu wielkim i do równie wielkich rzeczy dorosły, ale – ilu takich było?

Tak – totalna opozycja leży i kwiczy, do „bulu”.

A może sąsiad-poeta, patrz motto,  ma rację?

A co do manifestacji „w obronie demokracji” -  ci biedni ludzie naprawdę wierzą w to, że obrona „najwyższej kasty ludzi” to sens ich istnienia?

Bo przecież krzyczą – „Suweren jest wkurwiony”!

Oni i Suweren – jaja jakieś?

„Wkurwiony” -   czym?

(Podobnież „całkowity” majątek sędziów SN to ponad sto baniek – faktycznie, mając pensję nawet ponad 20 tysięcy miesięcznie, bardzo trzeba być obrotnym, by miliony odłożyć!).

Szef PO, Grzegorz „Załatwię cię” Schetyna zagroził, że wszyscy, co głosowali za „pisowskimi” ustawami zostaną załatwieni,  Ewa „Kłamacz” Kopacz, wice PO  dodała – „I po pana też przyjdziemy”, adresując to do Prezesa, a Ryszard  „Madera” Petru, szef N z kropką zapowiedział „działania pozaparlamentarne”.

Mamy się bać?

W życiu!

A miało być krótko.

Choć pisać o tym można by do oporu!

Jeszcze napiszę.

Do zobaczenia.

 

 

///   Blog.Onet.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   /

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
Śšwiat
marsie
2017-10-20
0
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - PAŹDZIERNIK
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło