treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
644 postów | 143 komentarzy | 396506 odsłon
Biuletyn 043/13.
Polska
Dodany: 2013-07-20 01:26

AMERYKA PADNIE PRZED NAMI?

 

Witam.

Od razu małe wyjaśnienie dla optymistów – nie chodzi niestety o to, że Ameryka padnie przed nami na kolana, tylko o to, czy  wcześniej niż my zbankrutuje.

Można się z tego śmiać, bo w końcu śmiać można się ze wszystkiego, zwłaszcza w Polsce, w kraju,  w którym  i mędrcy i uczeni (nie zawsze idzie to razem), zawsze  dodają:

W  Polsce, kraju jak mało który doświadczonego w swej historii.

Doświadczonego – zapewne, bo przecież to Niemcy, to Rosja, to Szwedzi, to Turcy jacyś, ciągle wojny, nie zawsze zwycięskie, delikatnie mówiąc, powstania,  zabory, powstania, rozbiory, dwie wojny światowe i na dokładkę pół wieku prawie radzieckiej (sowieckiej, jak mówią teraz fachowcy, zwłaszcza ci z prawej) opieki.

I do tego ćwierć niespełna wieku niepodległości.

I tu wkraczamy w obszary niebezpieczne, okazuje się bowiem, że to ostatnie ćwierć wieku właśnie, te ćwierć wieku naszej niepodległości, dokonało w narodzie naszym spustoszeń, przy których wszelkie osiągnięcia okupantów, czy to niemieckich, czy to sowieckich, o jakichś tam turecko-szwedzkich drobiazgach nie wspominając nawet, funta kłaków nie są warte.

Sprowadzając sprawę do parodii lekkiej, bo przecież co z nas za fachowcy, żartobliwe hasło:

„Przeżyliśmy Ruska, przeżyjemy i Tuska”, wcale nie musi okazać się prawdziwe.

Oczywiście – Tusk nas nie wymorduje, co zdarzało się robić tamtym.

Nie zginiemy od strzału w tył głowy.

(To do was, tuleje wszelkie!)

A propos – sądowy ten debil pół roku po swym paskudnym występie nadal pisze, że działania tych służb (CBA) stanowią wyraz pogardy dla drugiego człowieka, która  właśnie jest podstawą każdego totalitaryzmu i że porównanie do okresu stalinowskiego nie było przesadą.

I takie coś jest sędzią w „wolnej Polsce”!

Kolejny dowód  – naród polski wymiera.

Nie tylko fizycznie – dzieci coraz mniej, co się urodziło i podrosło nieco, to wyjeżdża, co nie wyjechało i nie jest z peowskiego rozdania, to wegetuje za grosze, jeśli na te grosze się załapało, średnie pokolenie tak samo na granicy balansuje, a starsze na głodowych emeryturach ( bo jaką można mieć tu emeryturę, jeśli nie terminowało się w SB lub PZPR co najmniej), wkurza się oglądając TV Trwam lub, od niedawna, TV Republika, a są również i tacy, wcale ich niemało, dla których szczytem obiektywizmu jest „Szkło Kontaktowe” w TVN 24.

No właśnie, nie tylko fizycznie, bo psychicznie wcale nie jest lepiej.

Naród wymiera również jako naród właśnie.

Naród – definicji są setki, najprostsza, taka szkolna, to - wspólnota o podłożu etnicznym, gospodarczym, politycznym, miejscowym, społecznym i kulturowym, w tym religijnym.

Dal narodu świętością jest jego historia i jego religia, naród bez religii znika, bez historii – ulega degeneracji.

I w tym właśnie ostatnim ćwierćwieczu dokonuje się to, co okupantom nie wyszło – degeneracja narodu.

I w tym właśnie ostatnim ćwierćwieczu ostatnie sześć lat jest wybitnie dla procesu tego udane – tu nawet komuniści i postkomuniści (!)  uchylić muszą kapelusza przed Platformą.

Proces ten jest oczywiście bardziej złożony, europejskie  i  światowe lewactwo gra cały czas, ale to na razie pominiemy, zostaniemy na naszym podwórku.

Oczywiste jest również, że  oprócz aktualnych działań Platformy, nie można zapomnieć tu o długoletniej roli GW  i jej Redaktora Naczelnego, którego nazwiska nawet tu nie wymienimy, bo tego niegodny, ale rola ta jest oczywistą oczywistością  – po prosu było to i jest nadal, choć pozycja ich słabnie wyraźnie, tzw. k…stwo narodowe.

Naród, który pozwala na to, by rządząca nim aktualnie partia od sześciu lat robiła z niego idiotę, a do tego od ponad trzech lat idiotę smoleńskiego, nie bardzo zasługuje na szacunek.

Kojarzy się tutaj od razu Naczelnik Piłsudski, który powiedział:

„Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”.

Ten cytat jest znany, ale Naczelnik powiedział jeszcze to:

„Myślałem, że wraz z odrodzeniem Polski materialnym i duchowym, Polska odradzać się zacznie, że wyzbywać się zacznie tchórzostwa i wyzwalać się zacznie od pracy agentur, że przestanie pracę dla obcych uważać za najrozumniejszą pracę dla Polski”.

Autor zmarł w roku 1935.

Teraz mamy rok 2013.

Czy patrząc na ostatni zwłaszcza cytat z Naczelnika, i jednocześnie na  działania prezydenta Bronisława Komorowskiego, premiera Donalda Tuska, ministra finansów Jana Antony Vincenta Rostowskiego, nie wiadomo dlaczego zwanego Jackiem (wnuka Jakuba Rothfelda) i ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego, możemy powiedzieć – ten Piłsudski to idiota był?

Raczej chyba nie bardzo, wystarczy dobrze się wczytać.

Wracamy na chwilę do USA.

Piękne niegdyś miasto Detroit ogłosiło praktycznie upadłość.

A ma tylko coś ze 20 miliardów dolarów długu, 36 procent ludności żyje na granicy biedy, bezrobocie coś ze 25 procent, a połowa tylko obywateli nie płaci podatków, część, bo nie może, część, bo nie chce.

Jak powiedział gubernator stanu Michigen – miasto jest spłukane.

I dodał – od 20 lat nikt nic nie robił, by tak nie było.

(A co on zrobił, chciałoby się zapytać – wyznawał teorię uzdrawiania typu HGW?}.

A wszystko to dzieje się w światowym supermocarstwie.

Gdzie dług publiczny przekroczył już liczbę (5 bilionów dolców) równie zrozumiałą dla gawiedzi jak odległość do  Galaktyki Andromedy – około 2,5 miliona lat świetlnych.

A u nas to tylko jakieś 800 miliardów zł, żyjemy!

O tej Ameryce to opowiadamy sobie tak trochę dla jaj – wiadomo, przynajmniej na razie, że raczej nie tylko przed nami, ale i  tak w ogóle, nie padną.

Ale – przecież my, nawet w roku 1980, w apogeum solidarnościowej rewolucji, nie bardzo byliśmy przekonani, że ten radziecki komunizm jednak szlag trafi.

A trafił.

(Przynajmniej w tamtym wydaniu!).

Nic prawie pewnego na tym świecie jednak, jak widać.

Jedno jednak wydaje się pewne – jeżeli zbyt długo jeszcze  pozwolimy na rządy Słońca Peru i jego  Londyńskiego Prestidigitatora, to powiedzieć, że przyszłość nasza rysuje się mgliście (londyńska mgła!), to nic nie powiedzieć.

Obaj ci fachowcy wielcy oznajmili  właśnie – będzie nowelizacja budżetu.

I dodali – deficyt wzrośnie do 51 miliardów zł.

I powiedzieli - tniemy progi ostrożnościowe (50, a później i  55 procent), a jak, kto nam zabroni?

Całe szczęście, że sześćdziesięciu broni Konstytucja – tu tak łatwo już nie będzie!

I perełka ministra zwanego Jackiem:

Zwiększenie deficytu o 1 procent PKB, to silny impuls stymulujący.

I pytanie do ministra zwanego Jackiem:

Czy w takim razie zwiększenie deficytu o 5 procent PKB to byłby bardzo silny impuls stymulujący?

To może od razu zarządzić zwiększenie deficytu o 20 procent PKB (cholernie silny impuls stymulujący) i wtedy zwariujemy z dobrobytu i ze szczęścia?

Zebrać do kupy  to można tak – zarówno premier, jak i minister finansów, kłamali sześć lat temu jak psy, kłamali dwa lata temu jak psy, kłamali pół roku temu jak psy i dzisiaj kłamią jak psy!

Za przeproszeniem psów, naturalnie.

Podsumowanie może być  tylko jedno:

Prawico polska, obudź się nareszcie, skup się, zacznij myśleć, zachowaj jedność i nareszcie wygraj te pieprzone wybory!

Bo inaczej to taka Grecja na przykład  będzie dla nas synonimem dobrobytu i stabilnej, kwitnącej demokracji.

Późno już, dobranoc.

1101

 

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
Polska
Agata 55
2018-02-09
0
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2018 - LUTY
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło