treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
601 postów | 143 komentarzy | 374552 odsłon
Biuletyn 016/16.
Polska
Dodany: 2016-02-27 23:13

"ZAKODOWANA PARANOJA".

 

 

Motto:

Panie Lechu, pan się nie boi, za panem najgorszy sort murem stoi”.

 

 

Witam.

Na sto dni rządu Prawa i Sprawiedliwości opozycja, pod sztandarami Komitetu Obrony Demokracji, urządziła wielką manifestację w Warszawie.

Co do jej wielkości, to można by dyskutować – było tam jakieś 10 tysięcy (choć TVN robiła wszystko, by widać było 10 razy tyle!), oszołomionych nieco, bo nagle kazano bronić im Lecha Wałęsy i Solidarności, starszych w większości osobników – gdy ja byłem w Warszawie z prawdziwą Solidarnością, za rządów Donalda Tuska, to było nas ze 200 tysięcy co najmniej.

Zaprawdę, gdy dzisiaj widziałem i słyszałem (poświęciłem się dla sprawy i włączyłem TVN24!), wielbicieli KOD-u, skandujących głośno - „SOLIDARNOŚĆ, SOLIDARNOŚĆ”, to naprawdę nie wiedziałem, czy śmiać się, czy płakać.

Na początek jakiś miejscowy organizator-dowcipniś odczytał „ogłoszenia parafialne” (dzień bez takiego dowcipu to dzień stracony, jak głoszą polskie kabarety niektóre!), gdzie podał kilka spraw organizacyjnych oraz ogłosił zbiórkę pieniędzy na KOD – ciekawe, co na to fiskus?

A publika wrzeszczy – My, naród!

Na estradę wskakuje, w czerwonych spodniach, a jak, Naczelny Alimenciarz III RP i krzyczy:

My, naród polski, wszyscy obywatele Rzeczpospolitej Polskiej!

- Tu chyba gość przegiął nieco – za mnie też mówi?

I dodaje jedno bardzo ważne zdanie:

Nie pozwolimy odebrać nam naszych wartości!

- I tu sprawa jest jasna – naszych!

- I odpowiedź równie jest prosta – nikt nie chce odbierać wam „waszych wartości”, chodzi tylko o to, by „wasze wartości” nie były już wartościami obowiązującymi w „tym kraju”, jak wy to mówicie.

I gość w czerwonych spodniach krzyczał dalej – żądamy przestrzegania prawa, żądamy szacunku dla ludzi, nie pozwolimy sobie odebrać Polski, naszej historii i naszych dokonań, prawa własności, niezależnej prokuratury, Polski, w której jest miejsce dla każdego, na straży stoi Konstytucja i Trybunał, przyszliśmy bronić demokracji!!!

Chcemy też pokazać naszą solidarność z Lechem Wałęsą!

A tłum krzyczy na zmianę:

Lech Wałęsa, Lech Wałęsa, Lech Wałęsa!”

Solidarność, Solidarność, Solidarność!”

- No, jeżeli ktoś odbiera im „niezależną prokuraturę”, to naprawdę jest to rzecz straszna!

A solidarność z Lechem co oznacza – solidarność z Kiszczakową, z SB czy z Michnikiem?

Bo o okrzyku „Solidarność” już mówiłem - dreszcz odrazy po krzyżu biega od razu!

Po „Alimenciarzu Naczelnym” (co robią tu komornicy?), głos zabrał Grzegorz Schetyna, nowy wódz Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, gość o charyzmie tak wielkiej, że wcale jej nie widać, tak długotrwale cwelony przez Donalda Tuska, że nic już mu nie pomoże – w rozgrywkach pod stołem jest świetny, jako wódz – śmieszny.

Otóż mister Schetyna mamrotał coś przez minut kilka, że „nie pozwolimy na nic PiS-owi” i takie tam dyrdymały, aż w końcu wykrzyknął z emfazą godną plastikowego żołnierzyka:

„Przyjechaliśmy bronić Lecha Wałęsę!”

Publika już sił nie miała, ale „czerwone spodnie” zaintonowały przez mikrofon okrzyk:

„Lech Wałęsa!” i sytuacja została opanowana.

Następnie wystąpił jakiś młody Jarosław, nazwiska nie pomnę, ze śląskiego KOD-u bodaj, który odczytał z kartki kilka komunałów, ale publiki nie porwał.

No, ale po nim pojawił się Ryszard Petru, nowe wcielenie Tuska, który ma stery przejąć, ostatnia nadzieja „opozycji”, i ten dopiero dał czadu:

Rozmowa zastąpiona została inwigilacją, uśmiech został zastąpiony agresją, to było te sto dni! Minęło sto dni łamania prawa.

Andrzej Duda łamie konstytucję, musimy go zmusić do tego, żeby przyjął ślubowanie od sędziów!

Zmusimy Jarosława Kaczyńskiego, żeby ustąpił!

Jarosław Kaczyński ustąpi, gdy będziemy protestować w europarlamencie i na ulicy!

- No i tutaj go mamy - „będziemy protestować w europarlamencie”!

Takie jawne przyznanie się do „europejskiego rycia pod Polską” to przejaw odwagi czy głupoty?

Gdy tak patrzy się na „mistrza” Petru, to raczej głupoty jednak!

Później znowu pojawili się jacyś „prowincjonalni kodowcy”, każdy z kartką w ręku, co wyglądało i brzmiało dość zabawnie, jacyś „koniarze-patrioci”, to już śmiech na sali, aż pojawiła się ona – Barbara Nowacka, nowa nadzieja lewactwa wszelkiego, ale chyba jeszcze od Palikota?

Najpierw krzyknęła, że Solidarność była i jest w niej (!), później dodała „bo to my dzisiaj jesteśmy Solidarnością (!), a następnie, z wrodzoną lewicy elegancją, poszła na całość:

„Nie odbierze nam praw żaden prezes, żaden prezydent-marionetka ani żadna premier-wydmuszka!

- No, pani Barbaro, nieładnie tak, a gdzie szacunek dla polskiego Prezydenta i Premiera, tak zawsze, gdy byli to ich poprzednicy, przez was podnoszony?

I już mieli iść dalej, ale „NA” dostał wiadomość ważną – poczekajcie, przeczytam!

I odczytał list od Lecha Wałęsy.

- Może lepiej by było, gdyby tego nie robił. Co prawda, jak twierdzą znawcy, list napisał raczej kapciowy Wachowski, sądząc ze stylu, ale zawsze – podpisał go Lech.

List zaczynał się słowami prawdziwymi jak diabli – nazywam się Lech Wałęsa, dalej już jest nieco gorzej – moi przyjaciele Anna Walentynowicz i Andrzej Gwiazda (LW by tak napisał?), powoływanie się na autorytet Jana Pawła II, oraz zdanie – nigdy nikogo nie skrzywdziłem, a kończy się tak:

„W najgorszych snach nie przewidywałem, że po latach walki o wolność aparat demokratycznego państwa uderzy we mnie i będzie mnie prześladował”

- Czyli „pisowskie państwo” to jednak „demokratyczne państwo”?

Ale jest jeszcze zdanie jedno, ale ważne, o „podpisaniu papierów podsuwanych przez SB”!

Ciekawe, czy Wachowski skonsultował to z Wałęsą?

Następnie kodowcy ruszyli w trasę, a z głośników towarzyszył im aktor Radziwonowicz, czytający preambułę do Konstytucji.

- Ciekawe, czy o tym wiedział?

TVN 24, prawda całą dobę, po drodze rozmawiało z uczestnikami marszu.

Jeżeli chciało tu coś osiągnąć na miarę swej propagandy, to się rozczarowało – wypowiedzi uczestników były beznadziejne, ja zapamiętałem dwóch:

Osiemdziesięciolatka, który wyglądał jak stary cenzor, a porównał Prezesa do Gomułki, oraz jakiegoś młodzieńca, który ze wschodnim akcentem wypalił:

„Popieram Wałęsu, za wolność, którą zapewnił Europie, a także Związku Radzieckiemu”.

Czy można tu coś dodać?

Jakiś czas tego nie oglądałem, bo ile można, zerknąłem akurat, gdy Naczelny Alimenciarz witał czoło marszu na placu Piłsudskiego, również bezczelnie powołując się na św. Jana Pawła II:

„Tu po raz pierwszy się policzyliśmy”!

Oni!

A ja tu zgasiłem telewizor.

W końcu, ile można taką chamską błazenadę oglądać?

Ale pozostaje pytanie – czy KOD należy traktować poważnie?

Oczywistą oczywistością jest, że wbrew pozorom, tak.

Sam KOD, z Naczelnym Alimenciarzem III RP na czele, to mały pikuś, już widać, że w piętkę zaczynają gonić, a wszelkie ich wielkie hasła to pic i fotomontaż.

Natomiast za KOD-em chowają się - Schetyna z Platformą, Petru z Nowoczesną, pozostałe lewactwo „polskie” i „europejskie”, Komisja Wenecka z Suchocką, oraz wraże, wciąż silne media.

I ci naprawdę mogą być niebezpieczni.

Ale co to dla nas, nieprawdaż?

Jeszcze jedno zdanie:
Jarosław Kaczyński przed ćwierćwieczem (wywiad z red. Torańską!), na pytanie - kim chciałby zostać, odpowiedział:

„Emerytowanym zbawcą narodu”.

Nic dodać, nic podzielić.

Bójcie się, zakodowani nieszczęśnicy!

Do zobaczenia.

 

/// Onet.blog.pl /// Obiektywnie.com.pl ///

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
Polska
marsie
2017-09-15
0
Polska
Aleszumm
2017-09-12
0
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - WRZESIEŃ
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło