treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
618 postów | 143 komentarzy | 383114 odsłon
Biuletyn 014/16.
Polska
Dodany: 2016-02-24 21:13

"STO DNI SPOKOJU".

 

 

 

Motto:

Obyś żył w ciekawych czasach”.

 

 

Witam.

Właśnie mija (w piątek dopiero!), sto dni od powołania rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Rządu, na który porządni ludzie czekali od dawna, a który dla tzw. salonu (lewactwo wszelkie plus tzw. opozycja obecna, czyli dwie Platformy plus paru młodych głupków od KUKIZA), jest spełnieniem najgorszych mar sennych.

Oczywistą oczywistością jest, że żaden rząd na świecie i żaden w historii nie jest w stanie spełnić swych wyborczych obietnic nie tylko w sto dni, ale, bez kozery powiem, i w pięćset nawet, i żaden nigdy tego nie dokonał, o polskich rządach ćwierćwiecza naszej wolności już nawet nic nie mówiąc.

Platforma taka na przykład rządziła lat osiem, a program realizacji swych zapowiedzi wyborczych przedstawiać zaczęła po przegranych wyborach, co jest z kolei rekordem świata w drugą stronę.

Gdy tak patrzy się teraz na takiego Schetynę, Neumanna czy Kopacz taką, czy nową, paskudną jak diabli gwiazdę Platformy Kierwińskiego niejakiego, o pomniejszych Pomaskich czy Muchach przez dobroć wrodzoną nie wspominając już w ogóle, to dziwić się można już tylko jednemu – w jaki sposób takie szemrane towarzystwo tych ćwierćinteligentów mogło przez dwie kadencje grabić nasz piękny wciąż, pomimo tego, a tak umiłowany nam kraj?

A drugiej strony mamy Nowoczesnego Petru Ryszarda, szefa opozycji, jak sam o sobie mówi, który już tak wiele głupot wypowiedział (jedna z ostatnich – premier GB Kamerun!), że absolutną niemożliwością wydawało się to przebić, a jednak cudu tego dokonał, mówiąc w kontekście ostatniego wyczynu pani Kiszczakowej:

Dzisiaj niestety mamy do czynienia z bliską współpracą starej UB z Jarosławem Kaczyńskim i to jest bardzo smutne. (…). PiS cieszy się z ujawnienia teczek Kiszczaka, wydaje się, że minister Macierewicz przespałby się w tych aktach”.

Tak mówiąc nawiasem – czy pierwsze z tych zdań to nie jest ordynarne pomówienie, do sądu wprost się nadające?

Bo następne to już tylko, jak to u Petru, głupie, pseudo inteligenckie gadanie, nic więcej.

Kolejną oczywistą oczywistością jest, że zarówno Grzegorz Schetyna ze swym zapleczem pełnym zaprzańców, jak i Ryszard Petru ze swymi krzykliwymi (Pihowicz!) Pytiami, które patrzą w niego jak w obraz, obrazu Polski nie widząc, pierwsze sto dni nowego rządu zmieszali z błotem, zupełnie nie dostrzegając, że błoto to, którego faktycznie dużo tam jest, ma kolor i rodowód platformerski – być może bliskie już informacje z rządowego audytu ministerstw wszelkich, pokazujące stan państwa na otwarciu, niektóre choć z tych kaprawych oczek otworzą szeroko.

Sto dni to taki umowny okres dla każdego nowego rządu, w którym to okresie rząd nie powinien być zbyt ostro atakowany, ani przez opozycję, ani przez media, by móc w miarę spokojnie pracować.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości ani jednego dnia spokoju nie miał, mało tego – równie zaciekle atakowany był wtedy, zanim jeszcze powstał!

A mimo tego jakoś sobie radzi.

Projekt Rodzina 500+ już poszedł do realizacji, sześciolatki w trakcie, a zwiększona kwota wolna od podatku czy zmiana wieku emerytalnego są w przygotowaniu – jeżeli ktoś naprawdę uważa, że takie projekty zrealizować można od ręki, mając je nawet w opozycji będąc już przygotowane, to wystawia świadectwo swej inteligencji na poziomie schetyno-petrowym właśnie, a bynajmniej nie jest to komplement z mojej strony.

Przykład na ww. poziom pierwszy z brzegu – złożenie wniosku o wotum nieufności wobec szefa MSW ministra Mariusza Błaszczaka i uzasadnianie go sprawą odwołania szefa KGP Zbigniewa Maja, co grozi „obniżeniem bezpieczeństwa”.

A przecież sprawa jest prosta – mianowanie Maja na komendanta, pomijając już to, że gość podpadł mi od razu głupkowatym występem w siedzibie poprzednika, odbyło się wskutek zaniechania obowiązków przez służby do tego powołane, a które PiS niedostatecznie jeszcze przejął – poprzedni szefowie służb do ukarania postawieni powinni być od ręki, ich obowiązkiem było informować ministra o ewentualnych zarzutach wobec komendanta-kandydata.

Komendant zorientował się najprędzej i złożył dymisję, jedyne, co mu pozostało, przy składaniu której też zresztą głupoty gadał – Komendant, który ustępuje, bo ktoś tam pod nim ryje, nie nadaje się do niczego.

Teraz ważne jest tylko, by nowy szef KGP był normalny.

Trochę się zresztą dziwię, że minister Błaszczak w ogóle się tłumaczy – czy Platforma, powołując swych szefów Policji, kiepskich raczej, pytała PiS o zdanie?

Mariusz Kamiński już zresztą porządek w służbach zaprowadza i znając go, sprawę załatwi odpowiednio.

(Potwierdzenie przez niego rewelacji o podsłuchiwaniu dziennikarzy za rządów PO-PSL to naprawdę rewelacja, ale o tym innym razem).

Słowo jeszcze o Lechu Wałęsie, o którym było i poprzednio – szkoda, że zamiast „stanąć w prawdzie”, coraz bardziej się ośmiesza, niestety, swoimi kuriozalnymi i zmieniającymi się jak w kalejdoskopie (kto pamięta, co to było?) wypowiedziami, nad którymi zdaje się już nie panować.

W sumie szkoda chłopa!

Kwitów od Kiszczaka jeszcze trochę będzie, bo naczelny esbek PRL na pewno nie tylko na Wałęsę miał haki (a Jaruzelski podobno jeszcze więcej!), a puszczona druga partia to pewno tylko przygrywka do następnych – choć listy artystek i artystów wielkich czy wolnościowców niezłomnych lub dziennikarzy znanych, wiele o świecie tym niby minionym mówią – pisanie czołobitnych epistoł do takiej kreatury to jak widać normalność wtedy była, bo przecież wiele z nich było całkowicie dobrowolnych i zupełnie, wydawać by się mogło, niepotrzebnych!

Ciekawe, jak teraz czują się ci „pisarze”?

I jedna jeszcze ciekawostka – Lecha Wałęsy najbardziej bronią salonowcy właśnie i towarzysze czerwoni wręcz – ustrój im obalił, a oni go chwalą?

Przecież to jakaś zupełna paranoja i schizofrenia całkowita!

W poprzednim Biuletynie napisałem:

Na dzień dobry ostatni sondaż TNS Polska, który kilka dni temu przemknął cichaczem przez media, a którego wyniki naprawdę mogą wielbicieli obu Platform, tej starej i tej nowoczesnej, oraz wszelkich zakodowanych miłośników demokracji (teraz wyjdą na ulice z hasłem „wszyscy jesteśmy Bolkami”?), o „bul” głowy przyprawić”.

No i KOD mnie nie zawiódł – na sobotę takie właśnie imprezy zapowiadają.

Czyli KOD, który dotąd „demokracji bronił”, jawnie teraz przekształca się w Komitet Obrony Donosicieli?

Tak, ci starożytni Chińczycy, patrz motto, naprawdę głupi nie byli.

Bo to nie były wcale dobre życzenia.

 

Do zobaczenia.

 

/// Onet.blog.pl /// Obiektywnie.com.pl ///

PRZECZYTAJ TAKŻE
Polska
marsie
2017-11-18
0
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2017 - LISTOPAD
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło