treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
644 postów | 143 komentarzy | 411633 odsłon
Biuletyn 006/18.
Śšwiat
Dodany: 2018-01-20 22:20

"CO DALEJ Z DOBRĄ ZMIANĄ?"

Motto:
„Panie Marszałku – a jaki program tej partii?
Najprostszy z możliwych – bić kurwy i złodziei, mości Hrabio.”

 

Witam.

Motto powrócić musiało, bo jak żadne inne w dwóch zdaniach podaje to, co w sumie dla powodzenia dobrej zmiany jest  najważniejsze – „bić kurwy i złodziei”!

Oczywistą oczywistością jest, że chodzi tu i  o złodziei zwykłych, i równie oczywiste jest, że  nie chodzi tu o panie z pod czerwonej latarni, tylko o te wszystkie „elementy”, dla których dobro państwa to śmiech na sali, a hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” to obiekt  niewybrednych i chamskich żartów, kłamstw i pomówień!

O tzw. opozycji totalnej, gdzie partie już padają, było wczoraj, dzisiaj jeden tylko przykład ze strony tzw. celebrytów – rozmowa Wojciecha Manna z GW-nem. Już samo to, że tam akurat  ten „amant trójki” się zgłosił, kładzie go dokumentnie, ale takie choćby stwierdzenie – Polacy zostali w pewnym sensie przekupieni przez tę władzę i nie zdają sobie z tego sprawy – to gwóźdź do jego historii. A pomyśleć, że lubiłem tego gościa – co się z tymi naszymi „artystami i dziennikarzami” porobiło? Okazuje się, że „za komuny” większość z nich była tzw. „wentylami bezpieczeństwa” ówczesnej władzy, byli dokładnie prowadzeni i co do słowa było określone, co mogą mówić, a czego to już powiedzieć im nie wolno!

Przykre to jest, no ale cóż – wydaje się, że w najbliższym okresie wiele jeszcze takich „autorytetów moralnych” na pysk w blasku fleszy  padnie.

Poza „celebrytami” i poza „dziennikarzami” (patrz B. poprzedni), pozostało jedno jeszcze „zbrojne ramię opozycji” – tzw. organizacje społeczne.

Te podzielić można z grubsza na dwie grupy:

- Te wszystkie antypolskie „fundacje”, takie różne Kramki na przykład, takie „lewactwo” uniwersyteckie, takie wszelkie „Amnesty coś tam”, takie wszelkie  „Batory  coś tam”, co wszystko razem za grube, obce pieniądze (Soros, Soros!), ryje pod Polską przez 24h/dobę!

- Te wszystkie antypolskie „polskie organizacje społeczne”, takie różne „Strajki Kobiet”, takie różne „czerwone feministki”, takie różne „Czarne Kobiety”, tacy różni  „Obywatele SB” i wszelkie im podobne – ci również za „obce pieniądze” walczą z legalną, polską władzą,  ale ci dostali odcinek mniej wdzięczny, za „roboli rewolucji” robiąc  – atak na ulicy!

Oba te „nurty” należy traktować poważnie, bo oba są  groźne – bo choć wydaje się, że powolutku tracą swą „antypolską moc” – to nie można ich olać, bo zagraniczny „antypolski nurt” nie odpuści, a wielkie pieniądze to mają do siebie, że zawsze jakaś, pardon, patrz wyżej, „kurwa” się skusi! 

I po tym przydługim nieco, ale jednak koniecznym wstępie, przejdźmy do „dobrej zmiany”.

Prawo i Sprawiedliwość, przy wsparciu Porozumienia z Gowinem i Solidarnej Polski z Ziobro, rządzi w Polsce najlepiej, jak umie, co wcale nie znaczy „najlepiej”, ale z drugiej strony – ten tylko błędów nie robi, co nic nie robi - jak mawiali starożytni Chińczycy.

A oni przecież, jak mało kto, znali się na tym!

Dobra zmiana trwa  już trzeci rok, co dla historii jest małym kroczkiem zaledwie, ale dla Polski już tak nie jest – tu dwa dobre lata to jak sto lat w starożytnych Chinach!

Jedno pozostaje pytanie tylko – co zrobić, by te dwa lata nie były końcem dobrej zmiany, ale jej początkiem zaledwie?

Odpowiedź wydaje się prosta jak drut – dalej robić swoje!

I tak faktycznie byłoby najprościej, ale Prawo i Sprawiedliwość postanowiło nie iść na łatwiznę.

Co tam, że sondaże mamy wspaniałe.

Co tam, że naszą Premier popiera 65 procent Polaków.

Co tam, że Polacy nas kochają.

My musimy przeprowadzić rekonstrukcję rządu!

I naszą wspaniałą panią Premier wysłać na zieloną trawkę, a jako pomocników do jej koszenia dać jej podstawy naszej krwawicy – Szyszkę, Waszczykowskiego i tego, no, Macierewicza!

Jak napisałem w jednym z poprzednich B., bez żadnych śmiechów, broń Boże, konieczny był do tego „geniusz Prezesa”.

Bo przecież bez zgody Prezesa to „nowe otwarcie” nie byłoby możliwe?

Powiedziałem już tutaj po wielekroć – Prezesa poznałem w roku 1990 (Porozumienie Centrum!), i nadal żadnych podstaw nie mam, by mu nie wierzyć, bo jego stanowisko w sprawach podstawowych – dobro Polski! – cały czas jest niezmiennie takie samo. Trzy, a właściwie cztery, bo zaczął wcześniej,  dekady minęły, a Prezes ciągle swoje – dobro Polski! Jak tak można w tym skorumpowanym, polsko - europejskim świecie?

Jak widać, można.

Jednak pytanie, jakie zadałem w poprzednim B., nadal jest aktualne:

„Ale – co będzie, gdy Prezes nie da rady?”

Rekonstrukcja rządu jest faktem, a z faktami dyskutować trudno – na premiera desygnowano Mateusza Morawieckiego. Nic do niego akurat nie mam, jego młodość była piękna,  choć błyskotliwa kariera „opozycjonisty od dziecka” w bankowym kartelu nie zdarza się codziennie, no ale przecież – może faktycznie był najlepszy? Jego przeszłość to jedno, ale najważniejsze będzie to, jak nowy polski Premier zda egzamin nie tylko dni, ale i lat najbliższych – czy faktycznie będzie nie tylko medialnym orędownikiem, ale i praktycznym  realizatorem  dobrej zmiany?

Przez  Prezesa nazwany został najbardziej obiecującym politykiem „dzisiejszych czasów”.

Można by o tym wszystkim pisać i pisać, ale nie to jest przecież najważniejsze -  ważne jest tylko to, co tak naprawdę będzie.

A jeśli dodamy do tego „muzułmański najazd na Europę” i wszelkie wynikające z tego konsekwencje, to już w ogóle przestaje być dobrze.

Polski Kościół, a właściwie niektórzy jego hierarchowie, wydają się tego problemu nie rozumieć, a porównanie przez jednego z nich „wizyty muzułmańskiego uchodźcy” do „odwiedzin Chrystusa” to prawdziwe curiozum – pomijając inne paralele, Chrystus nie był uchodźcą – jego Rodzice udali się do swej gminy, chcąc wziąć udział w spisie powszechnym!

W sprawie tzw. uchodźców, a nazywając rzecz po imieniu – nachodźców – moje stanowisko jest niezmienne – nic z tego!

Sprawę, a tu rządowi PiS należy oddać to, co jego – należy rozwiązać tam, na miejscu.

Wojny na tzw. bliskim wschodzie (północna Afryka, kraje arabskie), nie powstały wskutek naszych kolonialnych knowań – Polska nie miała i nie ma nic z tym wspólnego.

Nie ma zatem żadnych „moralnych zobowiązań” na tym „odcinku”.

I tu po raz kolejny wypada zapytać – dlaczego bogate do szaleństwa (ciągle jakieś światowe po raz pierwszy idiotyzmy,  najdroższe budowle czy inne takie!) kraje arabskie – taka Arabia Saudyjska, Kuwejt, czy inne Emiraty, nie przyjmują do siebie tych  biednych arabskich  rodaków-uchodźców?

Jakoś nikt na to zasadnicze pytanie nie odpowiada.

A chyba byłoby warto!

Niemiecka kanclerz Angela „DDR” Merkel otworzyła unijne granice dla „uchodźców” i tylko ona za to odpowiada, nikt inny – a na pewno nie Polska!

Aktualny polski rząd twardo to stanowisko podtrzymuje, choć różnego rodzaju przecieki wciąż  to podważają.

A zatem Prezes ma na głowie nie tylko problem „rekonstrukcji”, ale i problem „uchodźców”.

Pozostaje powiedzieć tylko jedno – dobra zmiana musi trwać.

„Bić kurwy i złodziei” – to podstawa!

Bo  przecież to nieśmiertelne powiedzenie Marszałka dotyczy nie tylko Polski!

Bo dotyczy  i  Unii Europejskiej, i mało – całego świata!

„Ale – co będzie, gdy Prezes nie da rady?”

Musi.

No bo w końcu komu możemy zaufać, jak nie Prezesowi?

A rada na to wszystko  może być  tylko jedna – robić swoje.

A jak?

To już moja Babcia powiedziała  – „gdy nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie”.

I tak nam dopomóż Bóg!

Do zobaczenia.

 

///   Blog.Onet.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   ///

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2018 - MAJ
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło