treść
author
marsie - Biuletyn - blog dla wszystkich.
644 postów | 143 komentarzy | 414786 odsłon
Biuletyn 003/18.
Polska
Dodany: 2018-01-12 21:48

"WERSJA OPTYMISTYCZNA".

 

Motto:

„Nasza droga naprawy Rzeczypospolitej, dobrej zmiany, czasem, ze względu na okoliczności jest kręta. Ale to, o co was dzisiaj proszę i proszę tych wszystkich, którzy nas widzą i słuchają – to zaufanie. Ufajcie! Ufajcie, że idziemy drogą w tym samym kierunku, że ten kierunek nie ulegnie najmniejszej zmianie, że dojdziemy do celu, że będziemy mieli nową, prawdziwie nową, prawdziwie niepodległą, prawdziwie silną Polskę!

/  Prezes – 10.01.2018  /

 

Witam.

W poprzednim B. przedstawiłem aktualną sytuację na modłę nieco  kabaretową – można się z tej sytuacji śmiać, można płakać, ale  można też  zgrzytać zębami, jak zdaje się czynić część tzw. żelaznego elektoratu PiS, oraz tzw. „prawicowych” komentatorów i blogerów.

Kabaret – forma sztuki widowiskowej, mająca charakter zazwyczaj satyryczny.

Ta wprost z WIKI wzięta  sucha definicja nie oddaje w żaden sposób całości – form kabaretu jest mnóstwo, ale jedno wydaje się wspólne – mocne, a czasami bezczelne wyśmiewanie ludzkich słabości, ze szczególnym uwzględnieniem warstwy politycznej, zazwyczaj tej rządzącej.

U nas większość wszelkiej maści kabareciarzy potraktowała to w sposób dość odkrywczy, wzorem tzw. funkcjonariuszy medialnych –  przez osiem lat waliliśmy w opozycję, więc teraz musi być zmiana – walimy w rząd! I robią to pracowicie, i w dzień, i w nocy, jak ta Orkiestra na Titaniku, a poziom ich „twórczości” tak samo dołuje.

Słowo o kabarecie jest tu  tym bardziej na miejscu, że ostatnie poczynania tzw. opozycji totalnej znakomicie się w ten obraz wpisują, a „głosowanie” za lewackim,  antyaborcyjnym projektem „Ratujmy kobiety” (sama nazwa to oszustwo!),  swobodnie ten żałosny poziom przebiły.

Tu dodać trzeba, że projekt ten, z mównicy sejmowej przedstawiony przez czołową „lewaczkę III RP”  Barbarę Nowacką - paskudny, do bulu lewacki, antykonstytucyjny (!) i antyludzki  (15. latka sama decydować ma o aborcji, trzymiesięczny płód to zlepek  komórek, nie dziecko, każde antyaborcyjne słowo karane ma być więzieniem!) – w trudnej sytuacji postawił jej zwolenników.

Może nie aż tak  to było, jak stwierdził Roman Giertych, że Nowacka zgłosiła go we współpracy z PiS, by „totalną” rozmontować, ale efekt taki właśnie jest – być może Polska będzie pierwszym krajem świata, w którym upadł nie rząd, a opozycja!

W przeciwieństwie do zamordystycznego, antykonstytucyjnego i antyobywatelskiego, na miarę III Rzeszy faszyzującego  PiS-u, Platforma Obywatelska i Nowoczesna z kropką przedstawiały się jako partie wolnościowe, liberalne, europejskie i postępowe, jak diabli, gdzie takie paskudne sprawy, jak trzymanie posłów za twarz są niemożliwe, a swobodne głosowanie „zgodnie z sumieniem” w sprawach  „światopoglądowych” to podstawa!

A tymczasem?

Nowoczesna rozpada się w oczach, a Platforma, wciąż dla jaj zwana „Obywatelską”, idzie, patrz wyżej, w ślady Titanica.

Kilkudziesięciu posłów tych partii albo głosowało przeciw, albo się wstrzymało, albo udało, że ich nie ma  – przewodnicząca  Lubnauer (pseudo Gruby Chińczyk) tak się wściekła, że sama chciała się zawiesić (jak troje jej posłów!), a przewodniczący Schetyna (pseudo Charyzma) postanowił grać twardego szeryfa i trójkę  swych „odmieńców” (głosowali przeciw)  z partii wyrzucił!

A wg. mnie, jeżeli już karać, to tę tchórzliwą bandę, która na Sali była, ale karty do głosowania wyjęła i idiotów odgrywać postanowiła.

A „za” spokojnie zagłosował Prezes i wielu jego posłów – mistrzostwo świata!

Bo przecież obiecaliśmy – żaden obywatelski projekt do kosza nie pójdzie.

A PiS obietnic, jak nikt inny do tej pory, dotrzymuje!

Po raz kolejny prawda na wierzch wyszła – Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, i Nowoczesna, powstała jako „Platforma lepsza”, tzw. „Obywateli” mają w du…żym poszanowaniu -   macie siedzieć cicho, słuchać i głosować na nas, a wtedy „lepiej będzie wszystkim” – czyli  nam!

Przy okazji „walki o aborcję” – za dwa dni 26. finał WOŚP, gdzie znowu podstarzały już nieco milicyjny potomek  w czerwonych portkach biegający, czyli „Juras”, zabiegać będzie o kolejne datki, tym razem w celu „pozyskania środków dla wyrównania szans w leczeniu noworodków”.

Ciekawe, jak ten cel ma się do tego, że popiera go głównie „czerwone lewactwo”, dla którego „prawo do legalnej aborcji”, czyli „legalnego zabijania” noworodków właśnie, to jeden z głównych celów życiowych?

I małe porównanie – środki przeznaczone na służbę zdrowia przez ten „faszystowski”, pisowski rząd to jakieś 93 miliardy zł, „Juras” zbiera około 100 milionów (koszty pomijamy), a stanowi to, jak łatwo wyliczyć, zaledwie jakąś jedną dziesiątą procenta tych nakładów.

Jeżeli ten malutki ułamek procenta ma zbawić polską służbę zdrowia, to daj Boże!

Ale 10 procent z tych 100 baniek spokojnie pozwolić może na spokojne przeżycie kolejnego roku.

Wracamy do „wersji optymistycznej”.

Jak powiedział Prezes (patrz motto), droga do wolności kręta być musi czasami. I poprosił o zaufanie. Znam troszkę Prezesa i wiem, że nie było to dla niego łatwe,  bo wbrew pozorom, jest to człowiek cokolwiek nieśmiały, choć w sumie  genialny – jedno zresztą drugiego nie wyklucza.

(Słowo o Macierewiczu tylko – dla mnie jest to drugi po Prezesie nasz polityk – pewien jestem, że  niedługo już z powrotem na pierwszą linię wyjdzie. Choć, kto wie – może przewodnictwo „Komisji Smoleńskiej”  to właśnie już ta pierwsza linia jest?)

Oczywistą oczywistością jest, że mamy teraz „wielką trójkę” -  Prezes, Prezydent, Premier, kolejność nieprzypadkowa.

(Jeżeli, oczywiście, odłożymy na bok wszelkie teorie spiskowe typu –  goście ci  nic tak naprawdę do gadania tu  nie mają, bo rządzi układ – tu nikt jakoś nie chce po imieniu go nazwać – przy którym nikt podskoczyć nie może.)

Można powiedzieć, że Prezydent i Premier zawarli pakt diabelski, którego efektem ma być odsunięcie Prezesa poprzez „wysłanie go do Sulejówka”, przejęcie  Prawa i Sprawiedliwości i poprowadzenie „dobrej zmiany” torami „unijno wolnościowymi”, tym bardziej, że obaj ci dżentelmeni o Unię Wolności lub jej popłuczyny się otarli.

I możemy powiedzieć sobie wtedy słowami sąsiada-poety – „mamy prze…bane”!

Ale można i tak – Prezes wie, co mówi, cały czas trzyma rękę na pulsie i jego słowa o „zaufaniu” nie są pustym, politycznym apelem upadłego Wodza, ale pewnym stwierdzeniem pewnego swych racji kolejnego naszego  Naczelnika.

I możemy powiedzieć sobie wtedy słowami sąsiada-poety – „mamy wygrane”!

I wcale nie dlatego tylko, że ta druga wersja dla „dobrej zmiany”  jest dużo lepsza, ale dlatego, że jest dużo prawdy bliższa (wiadomo, że wariacji po drodze jest wiele!), możemy spokojnie powiedzieć – „dobra zmiana” ma się dobrze!

(O takich drobiazgach, jak nowy, właśnie uchwalony budżet, o deficycie najniższym w „niepodległej Polsce”, a w którym starcza i na 500+ i na wiele innych obywatelskich celów, nawet wspominać nie warto – wszak dla Polaków najważniejsze jest prawo do aborcji!).

Jak to na morzu, a nawet oceanie  – są sztormy, są huragany, są niże paskudne, ale my mamy szczęście – mamy bowiem Prezesa, który na te paskudne fale wylewa mnóstwo beczek oliwy najlepszej i gwarantuje nam jedno – „że ten kierunek nie ulegnie najmniejszej zmianie, że dojdziemy do celu, że będziemy mieli nową, prawdziwie nową, prawdziwie niepodległą, prawdziwie silną Polskę!”

I tak nam dopomóż Bóg!

Do zobaczenia.

 

///   Blog.Onet.pl   ///   Obiektywnie.com.pl   ///

PRZECZYTAJ TAKŻE
Polska
Aleszumm
2018-06-06
0
KOMENTARZE
Dołącz film z YouTbue do komentarza:
- nikt jeszcze nie komentował artykułu -

Strony Patriotyczne<
Ewa Stankiewicz - wspierajmy wolne media. Chodźcie z nami!
Witamy-w-Polsce.pl - polityka, filmy, zdjęcia
Archiwum postów
2018 - CZERWIEC
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Aby wykonać tą akcję musisz się zalogować
Email:
Hasło:
Załóż nowe konto Przypomnij hasło